Nowy numer 39/2020 Archiwum

Przyszli zaś


– Od śp. bp. Juliusza Bieńka uczyłem się nieustępliwości wobec władz komunistycznych – wspominał kard. Henryk Gulbinowicz
w gronie kapłanów zebranych na uroczystościach w Wysokiej
k. Olesna.


Biskup Juliusz Bieniek, sufragan katowicki pochodzący z Sowczyc, należących wówczas do parafii w Wysokiej (die-
cezja opolska), sakrę biskupią przyjął 25 kwietnia 1937 r. z rąk bp. Stanisława Adamskiego w prokatedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Katowicach. Na swoje zawołanie biskupie wybrał słowa: „Krzyż stoi, choć świat się zmienia”.
– Mówimy, że czasy mamy trudne, ale wtedy wcale nie były łatwiejsze. Biskupowi Juliuszowi przyszło doświadczać krzyża już w latach młodości, gdy za czytanie polskiej literatury został wydalony ze szkoły – przypominał biskup opolski Andrzej Czaja na rozpoczęcie Mszy św., której w rodzinnej parafii wspominanego biskupa w sobotę 28 kwietnia przewodniczył abp Wiktor Skworc.

Eucharystię koncelebrowali m.in. kard. Henryk Gulbinowicz, abp Damian Zimoń i bp Jan Wieczorek.
– Był człowiekiem skromnym, na wskroś prostolinij-
nym – wspominał w homilii abp Damian Zimoń, podkre-
ślając, że bp Juliusz zapisał się w jego pamięci jako niezłomny kapłan, wróg komunizmu, który przez 33 lata był inwigilowany.
– Podziwialiśmy go za stanowczość – podkreślił arcybiskup senior, opowiadając o życiu, działalności i sylwetce duchowej pomocniczego biskupa katowickiego, który miał wielkie nabożeństwo do Ducha Świętego.
W 1924 r. został notariuszem Administracji Apostolskiej Śląska Polskiego, później diecezji katowickiej, a od 1930 r. pełnił funkcję kanclerza. W wieku 42 lat został wyniesiony do godności biskupiej. Razem z bp. Adamskim dwukrotnie był wygnany z diecezji – w czasie II wojny światowej (przebywał wtedy w Krakowie) i w 1952 r., po zaangażowaniu się w obronę nauczania religii w szkołach, kiedy w liście skierowanym do wiernych apelował o podpisanie petycji kierowanej do władz. Na wygnaniu mieszkał w Kielcach, a później w Kępnie. Do swoich funkcji wrócił 5 listopada 1956 r. Uczestniczył w jednej z sesji II Soboru Watykańskiego, a także w I Synodzie Diecezji Katowickiej.
– Jego wiara była prosta i męska, gotowa do poniesienia ofiar – mówił abp Damian Zimoń, a abp Wiktor Skworc wspominał, że bp Bieniek, żegnając się, mówił każdemu: „Przyjdźcie zaś”. – Więc dziś przyszliśmy zaś.


Biskup Juliusz Bieniek stoi na drugim planie, za plecami katowickiego biskupa ordynariusza Stanisława Adamskiego   
Biskup Juliusz Bieniek stoi na drugim planie, za plecami katowickiego biskupa ordynariusza Stanisława Adamskiego
Henryk Przondziono
Dziękuję, że pamiętacie o bp. Juliuszu, nawiedzacie jego grób i modlicie się w kolejne rocznice – metropolita zwrócił się do mieszkańców rodzinnych Sowczyc i Wysokiej, którzy nie kryją, że są dumni ze swojego krajana. W związku z 75. rocznicą jego święceń biskupich przygotowali Górnośląskie Sympozjum Regionalne, wystawę biograficzno-historyczną, a także zaprosili grupę teatralną z Rudy Śląskiej, która wystawiła inscenizację „Śląski Mojżesz”.
Bp Juliusz Bieniek zmarł
17 stycznia 1978 r. w katowickiej kurii. Podczas uroczystości pogrzebowych kard. Karol Wojtyła, dziś bł. Jan Paweł II, modlił się: „Oddajemy Ci, Ojcze Przedwieczny, tego prostego człowieka, człowieka skromnego, człowieka niezmordowanej pracy, nieugiętych zasad i głębokiej wiary”. – Postać bp. Bieńka jest dla nas świadectwem, że w trudnych czasach możemy iść drogą głębokiej duchowości. Próbujmy go naśladować – zachęcał abp Zimoń.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama