Nowy numer 39/2020 Archiwum

Suszec: Zginął górnik

26-letni pracownik zewnętrznej firmy "TechGór" uległ śmiertelnemu wypadkowi w kopalni "Krupiński" w Suszcu - poinformowało w czwartek rano Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach.

Do wypadku doszło w środę przed północą, w trakcie drążenia nowego chodnika na poziomie 420 m. Jak poinformowała rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach Jolanta Talarczyk, pracownik został pochwycony przez część maszyny drążącej chodnik.

Do kolejnego wypadku doszło ok. godz. 6 nad ranem w czwartek w kopalni Szczygłowice w Knurowie na poziomie 450 m pod ziemią. "Na przenośniku taśmowym został znaleziony nieprzytomny pracownik firmy zewnętrznej z zakładu wierceń i kotwienia. Prawdopodobnie też wykonywał roboty związane z przygotowaniem nowego wyrobiska" - dodała Talarczyk. Podała, że uległ wielonarządowym obrażeniom, a jego stan jest bardzo ciężki.

Przyczyny i okoliczności wypadków bada Okręgowy Urząd Górniczy w Rybniku pod nadzorem Urzędu Górniczego w Katowicach.

Zmarły w „Krupińskim” górnik jest ósmą tegoroczną ofiarą wypadków w polskim górnictwie, a szóstą – w polskim górnictwie węgla kamiennego. Z kolei ciężkich obrażeń doznało w górnictwie dziewięciu górników, z czego siedmiu w węglu kamiennym.

Do poprzedniej tragedii śmiertelnej doszło 17 marca w kopalni "Marcel" w Radlinie – 45-letniego sztygara zmianowego przygniotły wówczas oderwane od stropu skały.

Kopalnia "Krupiński" należy do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. 5 maja ub. roku doszło tam do zapalenia metanu. W wyrobisku 820 m pod ziemią zginęły wówczas trzy osoby: górnik i dwaj idący z pomocą poszkodowanym

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama