Nowy numer 39/2020 Archiwum

Przytul świętego

– Chcemy przybliżyć prawdę o świętych obcowaniu, uczynić ją bardziej namacalną – wyjaśnia Krzysztof Kurzeja, Wielki Przeor Generalny Templariuszy w Polsce.

W tym zamyśle pomóc mają relikwie świętych, które posiadają i z którymi peregrynują. W ostatnich dniach marca Zakon Rycerzy Chrystusa i Świątyni Jerozolimskiej otrzymał na Słowacji relikwie świętych Andrzeja Świerada i Benedykta. Przekazał je podczas uroczystej Mszy św. ordynariusz diecezji nitrzańskiej bp Viliam Judák. – To drugie relikwie św. Andrzeja w Polsce. Pierwsze zostały sprowadzone do Tropia w 1958 roku. Postanowiliśmy zwrócić się o nie z prośbą do diecezji nitrzańskiej, ponieważ św. Andrzej Świerad i św. Benedykt męczennik są pierwszymi kanonizowanymi Polakami. To pomaga uświadomić, jak mocne są korzenie chrześcijańskie Polski. Unaoczniają ponad 1000 lat związania z Kościołem – argumentuje wybór Krzysztof Kurzeja.


Święci żyli w drugiej połowie
X wieku. Na ołtarze zostali wyniesieni przez papieża Grzegorza VII w 1083 roku. Są także patronami diecezji tarnowskiej, diecezji nitrzańskiej (Słowacja) oraz młodzieży w Chorwacji, Słowacji i na Węgrzech.
Na co dzień relikwie przechowywane są w ogólnopolskiej siedzibie Zakonu Rycerskiego w Katowicach. Templariusze mają już pod swoją opieką relikwie bł. Jerzego Popiełuszki, krew bł. Jana Pawła II i relikwie z Ziemi Świętej (Grobu Bożego, Wieczernika, Ogrójca i Kalwarii).
– Jesteśmy zapraszani do parafii, proboszczowie sami dzwonią i pytają, czy mogą liczyć na naszą peregrynację – wyjaśnia przeor templariuszy. – Pamiętam taką sytuację podczas nabożeństwa na katowickim Ochojcu. Byliśmy tam z relikwiami papieża. Proboszcz zdecydował, że podczas adoracji Najświętszego Sakramentu relikwiarz będzie wystawiony i każdy będzie mógł sam do niego podejść. Jedna z pań wzięła go w ręce i mocno przytuliła. Dla takich chwil warto podejmować wysiłki.
Relikwie świętych Andrzeja Świerada i Benedykta to fragmenty kości – najcenniejsze ziemskie pamiątki po obu pustelnikach. Obecnie czekają, aż gotowy będzie relikwiarz. Później rozpocznie się ich peregrynacja po parafiach. Tymczasem templariusze planują już podjęcie kolejnych starań o doczesne szczątki świętych. – Moim ogromnym marzeniem są relikwie Najświętszego Krzyża. W średniowieczu nasz zakon miał największy po Watykanie fragment. Niestety, muzułmanie przejęli go podczas bitwy pod Hattin – mówi K. Kurzeja.
Plan peregrynacji relikwii dostępny jest na stronie templariuszy: www.nonnobis.eu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama