Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Rozbójnik zamiast zbójów

Z Karola Marksa Andrzej Marks, a z Hanki Sawickiej Maria Sawicka? Niektóre samorządy stosują takie uniki, byle zachować stare nazwy ulic. Mimo to komunistycznych patronów na Śląsku ubywa.

Propagujące komunizm nazwy w kolejnych pięciu miastach zmienił 19 stycznia wojewoda śląski Jarosław Wieczorek. Musiał to zrobić, ponieważ tych zmian na czas nie wprowadziły samorządy.

Cyrk z Napoleonem

Nowego patrona zyskała w ten sposób ul. 28 Stycznia w Mysłowicach-Janowie. Stara nazwa upamiętniała dzień wkroczenia Armii Czerwonej do Mysłowic w 1945 roku. Dziś można już mówić, jak wielką skalę miały rabunki i gwałty na cywilach dokonywane przez sowieckich żołnierzy. Jasne jest też, że obecność Armii Czerwonej nie pozwoliła po wojnie na odbudowę niepodległej Polski. A jednak Rada Miasta Mysłowice nie zdecydowała się sama zmienić tej nazwy. Wojewoda śląski zrobił to więc za nią. Nadał tej janowskiej ulicy imię Bolesława Chrobrego. Właśnie to imię zasugerował zresztą wojewodzie mysłowicki Urząd Miasta. Podobnie było z ulicą 27 stycznia w Mikołowie. Tu burmistrz nie wysłał jednak wojewodzie Wieczorkowi propozycji innej nazwy.

Dostępne jest 20% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy