• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Czuwaj ze Mną

    Przemysław Kucharczak

    |

    Gość Katowicki 01/2018

    dodane 04.01.2018 00:00

    Agnieszce brakowało adorowania Jezusa. Poprosiła oblatów z Koszutki w Katowicach, żeby mogła adorować Pana z piątku na sobotę. – Możecie mnie nawet zamknąć na noc w kościele – zaproponowała. Sama się dziwi, co z tego wynikło.

    Ojciec Bartosz Madejski, proboszcz z Koszutki, zgodził się. W czasie rozmowy z Agnieszką stwierdził, że skoro ona i tak będzie tej nocy czuwać w kościele, to po co go zamykać. A może jeszcze ktoś będzie chciał przyjść się pomodlić?

    Ojcowie oblaci wspomnieli więc o możliwości nocnego adorowania Pana w ogłoszeniach parafialnych. Nie było żadnych plakatów ani telefonicznego mobilizowania znajomych.

    A jednak – ku zdumieniu wszystkich – katowiczanie na to ogłoszenie odpowiedzieli. Przez całą noc do kościoła na Koszutce przychodzili ludzie. Wielu wpadało na godzinę, inni na jeszcze dłużej.

    Noc do adorowania

    Działo się to wiosną 2017 roku. Zapał Agnieszki do wpatrywania się w oblicze Jezusa nocą, gdy całe miasto śpi, wcale jednak od tego czasu nie minął. Pojawili się też kolejni zapaleńcy, którzy tak jak ona chcieli tu trwać na kolanach. Ojcowie oblaci pozwolili im więc modlić się nocą w kolejnym tygodniu, i jeszcze za tydzień...

    Dostępne jest 22% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół