• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Wojna i miłość w Czernicy

    Przemysław Kucharczak

    |

    Gość Katowicki 49/2017

    dodane 07.12.2017 00:00

    Zosia, żona kierownika tutejszej szkoły, pochodziła od magnatów z polskich Kresów. Augustyn przeżył piekło w Wehrmachcie, ale przeszedł do Andersa; Janek był dezerterem... To niesamowite, jak fascynujące wspomnienia spisali pasjonaci w dwóch śląskich wsiach.

    Te rodzinne opowieści znalazły się w wydanym właśnie drugim tomie książki „Wspomnienia mieszkańców Czernicy i Łukowa Śląskiego”. Zredagowała go Małgorzata Krajczok, a wydało Stowarzyszenie „Spichlerz”. Czernica i Łuków leżą pod Rybnikiem. Okazuje się, że poruszające historie rodzinne ludzie przechowują tutaj w co drugim domu. Kilkoro pasjonatów spisało więc już kilkadziesiąt wspomnień. – I ciągle przychodzą do mnie ludzie z następnymi! – mówi Małgorzata Krajczok. Gdyby nie ta książka – te rodzinne opowieści z czasem zostałyby zapomniane.

    Przodek magnat

    W tym tomie znajdziemy m.in. prawdziwą historię miłości Ślązaka i dziewczyny, która pochodziła z rodu kresowych polskich magnatów. On nazywał się Wit Doleżych i był kierownikiem szkoły w Czernicy. Ona to Zofia Doleżych z Radziejowskich. Jej przodkowie mieli ogromne włości na środkowej Ukrainie, w okolicach miasta Winnica. Radziejowscy są spokrewnieni z samym królem Janem III Sobieskim.

    Dostępne jest 26% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół