• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Afryka okiem Krzysztofa

    Przemysław Kucharczak

    |

    Gość Katowicki 45/2017

    dodane 09.11.2017 00:00

    Rozmawiał z ludźmi, którzy jako dzieci zostali porwani i wcieleni do bandyckiej Armii Oporu Pana. Opowiadając, płakali. Zrobił nawet wywiad z przywódcą rebelii w Ugandzie, który twierdzi, że jest… Bogiem Ojcem.

    Krzysztof Błażyca, nasz kolega z redakcji „Gościa Niedzielnego”, katowiczanin, przeprowadził te poruszające rozmowy do swojej książki „Krew Aczoli”. 28 października otrzymał za nią grand prix międzynarodowego festiwalu Mediatravel w Łodzi w kategorii „książka podróżnicza roku”. „Krew Aczoli” to książka fascynująca. Zwłaszcza że polscy czytelnicy o strasznych wydarzeniach w północnej Ugandzie, za którymi stała tzw. Armia Oporu Pana, słyszeli niewiele.

    Granat z kamienia

    W październiku w Polsce gościł jeden z ugandyjskich bohaterów książki, ks. David Okullu. Zbierał tu pieniądze na budowę studni. – Ksiądz David oprócz bycia proboszczem prowadzi również organizację pomagającą lokalnej ludności. Wybudowali już pięć studni głębinowych – przedstawił swojego gościa Krzysztof Błażyca w czasie jego wizyty w Katowicach. Obaj opowiadali o rebeliach, które zaczęły się w Ugandzie w 1986 roku. Rebeliantów prowadził na początku Severino Lukoya, który podawał się za Boga Ojca

    Dostępne jest 32% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół