• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Z kamieniem na helikopter

    Przemysław Kucharczak Przemysław Kucharczak

    dodane 03.11.2017 14:51

    Ks. David Okullu, proboszcz parafii w Pabo w północnej Ugandzie, przyjechał do Polski szukać wsparcia w budowie studni dla lokalnej społeczności, przez ponad dwadzieścia lat doświadczonej wojną.

    Ks. David jest też jednym z bohaterów książki „Krew Aczoli” Krzysztofa Błażycy, katowiczanina i dziennikarza „Gościa”. Nasz kolega z redakcji otrzymał za nią 28 października grand prix Festiwalu Cywilizacji i Sztuki Mediów „Mediatravel” w Łodzi w kategorii „Książka Podróżnicza”.

    Krzysztof i ks. David spotkali się w Katowicach z czytelnikami. – Fundacja ks. Davida wybudowała już pięć studni. Teraz, w czasie wizyty w Polsce, udało się zebrać pieniądze na kolejne dwie studnie – przedstawił swojego gościa Krzysztof Błażyca.

    W Ugandzie kobiety nieraz noszą wodę z odległości 7 km.

    Na spotkaniu w budynku „Gościa” w Katowicach była też mowa o książce „Krew Aczoli”. Przedstawia ona ponad 20-letnią wojnę w północnej Ugandzie. Krzysztof Błażyca dotarł do świadków.

    Mówił z pierwszym przywódcą rebelii, który nazywa się Severino Lukoya i podaje się za... Boga Ojca. Ludzie mu z początku uwierzyli. – W końcu ludzie zobaczyli, że Lukoya jest kłamcą, i opuścili go. Poszli do jego córki, zwanej Lakweną. Miała ona być prowadzona przez duchy, raz przez ducha włoskiego żołnierza, później jakieś duchy chińskie – mówili ks. David Okullu i Krzysztof Błażyca na spotkaniu w Katowicach. – Rebelianci wierzyli Lakwenie, że jeśli natrą się olejem z owoców shea, to nie będą się ich imać kule. I że jeśli będą rzucać kamieniami w helikoptery wojskowe, to te kamienie zamienią się w granaty – relacjonowali.

    Najgorsze miało jednak nadejść. W 1987 r. rebeliantów skupił pod swoją komendą Joseph Kony, krewny Lakweny. Posługiwał się chrześcijańskim językiem, żeby przyciągnąć do siebie ludzi, ale jednocześnie twierdził, że prowadzą go duchy. Jego podwładni gotowali ludzi żywcem i nakazywali sąsiadom zjadać ich ciała. Masowo okaleczali cywilów. Wojna z 60-tysięczną Armią Oporu Pana, dowodzoną przez Kony’ego, ciągnęła się do 2007 roku.

    Więcej w Gościu Katowickim nr 45 na 12 listopada

    O projekcie budowy studni na stronie: www.razemdlaafryki.org

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół