• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Śląski przed otwarciem

    Przemysław Kucharczak

    |

    Gość Katowicki 36/2017

    dodane 11.09.2017 11:25

    Uff, długo to trwało... Efekt zobaczcie sami.

    Stadion Śląski jest już prawie gotowy. Prace, które jeszcze w nim się toczą, to już kosmetyka – taka jak na przykład rozciągnięcie na gotowych masztach siatki zabezpieczającej dla młociarzy.

    Największa scena w Polsce

    Robota wre za to wokół stadionu. Robotnicy odnawiają nawierzchnię okolicznych alejek: pojawił się tam już świeży asfalt i wykończenia z granitowych kostek. Miejsc siedzących jest tutaj 54 378, czyli tylko o 4 tys. mniej niż na Stadionie PGE Narodowym w Warszawie. Za to „Śląski” jest zdecydowanie największą sceną muzyczną i największą areną lekkoatletyczną w Polsce. W czasie koncertu wejdzie tutaj nawet 85,5 tys. widzów (w Warszawie 72,9 tys.). Jest tutaj też 106 miejsc dla niepełnosprawnych. Przygotowano 38 punktów gastronomicznych ze 140 stanowiskami do obsługi kibiców. Kas jest 14. A wnętrze stadionu swoimi barwami nawiązuje do herbu Piastów górnośląskich: są tu niebieskie foteliki i – pomiędzy nimi – żółte schody. Szczęśliwe zakończenie tej budowy następuje po 8 latach od jej rozpoczęcia.

    Ta arena miała być gotowa już w drugiej połowie... 2011 roku. Z początku Ślązacy mieli nadzieję na rozgrywanie tutaj meczów Euro 2012. Nic z tego jednak nie wyszło, bo kandydatura Chorzowa została odrzucona. Wznoszenie nowego stadionu ruszyło w 2009 roku. Szło z początku dość sprawnie. Aż do lipcowej katastrofy 2011 roku... W czasie podnoszenia linowej konstrukcji dachu pękły wtedy dwa tak zwane krokodyle, czyli łączniki lin. Cała konstrukcja runęła. Okazało się, że „krokodyle” zostały wykonane bez zachowania odpowiednich parametrów materiałowych odlewów. Najwyższa Izba Kontroli wskazała też później, że w 2007 roku to ówczesny zarząd województwa śląskiego zmienił projekt dachu stadionu na taki, który nie był tak dokładnie sprawdzony pod względem wytrzymałości, jak pierwotny, ale za to był dwukrotnie droższy...

    Jest dzień otwarty!

    W efekcie katastrofy 2011 roku budowa nowego stadionu mocno się przeciągnęła. Zamiast 300 mln zł kosztowała ostatecznie 650 mln złotych. Wprowadzono za to w nim funkcję lekkoatletyczną. Bieżnia na głównej arenie ma 9 torów z 9 prostymi finiszowymi. Są też m.in. po trzy skocznie do skoku o tyczce, do trójskoku i skoku w dal, są dwa rozbiegi do skoku wzwyż i po dwie rzutnie do rzutu oszczepem, pchnięcia kulą, do rzutu młotem oraz dyskiem... A obok jest jeszcze samodzielna arena rozgrzewkowa. Kiedy to wszystko będzie można zobaczyć na żywo? 1 października na bieżni nowego Stadionu Śląskiego jest planowana meta Silesia Marathonu. Tego dnia ma też odbyć się tutaj dzień otwarty. Czy oprócz tego na otwarcie stadionu czeka nas jakaś wielka impreza, np. mecz gwiazd? Prawdopodobnie tak... Do chwili zamknięcia tego numeru „Gościa” nie ogłoszono żadnych decyzji – choć było wiadomo, że zarząd województwa prowadzi w tej sprawie negocjacje. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół