• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Panie na czarno niewinne - choć zawiniły

    Franciszek Kucharczak Franciszek Kucharczak

    dodane 10.02.2017 16:33

    To dobrze, że panie ze szkoły specjalnej w Zabrzu stanęły przed komisją dyscyplinarną. I dobrze, że chyba na tym się skończy.

    Chodzi o dziesięć nauczycielek, które 3 października minionego roku przyszły do pracy w czerni, na znak solidarności z organizowanym tego dnia przez środowiska aborcyjne Czarnym Protestem. Panie zrobiły sobie na szkolnym korytarzu „focię” i pochwaliły się nią na portalu społecznościowym (szczegóły TUTAJ). Zdjęcie to nie wywołało powszechnego zachwytu, zwłaszcza że do szkoły, w której uczą te panie, chodzą dzieci niepełnosprawne, w tym takie, które wciąż wolno w Polsce za tę niepełnosprawność zabijać przed narodzeniem. Ponieważ Czarny Protest właśnie po to został zwołany, żeby powstrzymać parlament przed próbą zatrzymania tej zbrodni, gest nauczycielek oznaczał coś więcej niż w przypadku przeciętnego uczestnika czarnej histerii. Uczniowie mieli prawo poczuć się nieswojo, widząc panie, które pracując dla nich, mówią im jednocześnie: „chcemy, żeby takich jak wy wolno było zabijać”. Pewnie, że panie nie powiedziały tego słowami – ale tamtego dnia mówiły o tym ich stroje.

    Ponieważ pierwsza z pań została już uznana za niewinną, należy wnosić, że podobnie będzie z wszystkim pozostałymi. Uważam, że to dobrze. Dlaczego? Otóż dlatego, że gest tych pań, choć tragiczny w swojej wymowie, sam w sobie nie spełnia „wymogów formalnych” do ukarania. Każdy może się ubrać na czarno i każdy może zrobić sobie zdjęcie – i każdy mógł to zrobić nawet 3 października 2016 roku. Co innego, gdyby takiemu zdjęciu towarzyszyła wprost wyrażona deklaracja typu: „Jesteśmy za zabijaniem dzieci z Zespołem Downa”. Ale takiej deklaracji nie było. Ona była w domyśle, a w niektórych przypadkach pewnie w „bezmyśle” – ale to chyba za mało. Nie wydaje mi się, żeby jakikolwiek sąd mógł ukarać nauczycielkę za ubranie się na czarno – a w razie czego sprawa by do sądu trafiła.

    Myślę, że to, co się zdarzyło, sama konieczność tłumaczenia się i oczekiwania na decyzję komisji, już paniom z Zabrza wystarczy. One już chyba zauważyły, że zachwyty KODu i „Gazety Wyborczej” nie oznaczają zachwytów całego społeczeństwa. Ewentualna kara raczej postawiłaby je w roli męczenniczek „praw kobiet” i bohaterek walki o aborcję niż skłoniła do refleksji. Natomiast obecna sytuacja – gdy już odjadą działacze KOD z transparentami – skłoni te panie, mam nadzieję, do zadania sobie pytania, czy to naprawdę było w porządku.

    Bo jakoś nie mogę uwierzyć, żeby w jednej szkole znalazło się tyle świadomych zwolenniczek krzywdzenia dzieci – i to w sytuacji gdy wśród dzieci pracują. Mam nadzieję, że te panie więcej takiego głupstwa nie zrobią.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Gość
      13.02.2017 15:27
      Zdaniem katolików nauczycielki nie mogą głośno powiedzieć w szkole, że ich zdaniem aborcja powinna być w określonych przypadkach legalna, mimo że to przecież nie jest z ich strony żaden polityczny manifest, tylko wypowiedzenie aktualnego stanu prawnego, którego katolikom zmienić się nie udało, mimo usilnych starań. Za to nie mają katolicy nic przeciwko, by katecheci na lekcjach religii postulowali całkowity zakaz aborcji, który jest już konkretnym ruchem politycznym, jakimś politycznym dążeniem. Czyli mamy taką sytuację, że kler w szkołach może lobbować na rzecz zmiany prawa, ale inni nauczyciele już nie mogę bronić aktualnego prawa. Super. :)
    • Gość
      13.02.2017 15:38
      I jeszcze jedno: Czarny Protest nie był za tym, żeby przeprowadzać z automatu aborcję zawsze wtedy, gdy płód jest uszkodzony, to nie był manifest eugeniczny przecież, ta akcja był za tym, żeby matka miała prawo nie rodzić w sytuacji, która ją przerasta. Umiecie coś poradzić na to, gdy ciąża, choćby ze względu na chorobę płodu, kogoś przerasta? Przejmiecie od tej kobiety jej ciążę? No nie, wiadomo. Więc może lepiej się nie wyrywać ze swoimi fanatycznymi zaklęciami? O takich dramatycznych sytuacjach traktował Czarny Protest, a nie o tym, że komuś przeszkadzają dzieci z zespołem Downa i chciałby się ich pozbyć. Nieładnie manipulować.
    • gut
      13.02.2017 18:01
      To był po prostu widocznie - niesmak - etyczny, moralny.
    • Gość
      14.02.2017 01:10
      Panowie redaktorzy proszę o więcej wywiadów z Antonim Smoleńskim podobnie jak to czyni Niedziela. To wam przecież przyczyni czytelników. Te wywiady są fascynujące - ja się tyle z nich dowiaduje na temat nowego uzbrojenia a sędziwe staruszki przepadają za Antonim
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół