• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Jest list do Mareczka

    Joanna Juroszek

    |

    Gość Katowicki 05/2017

    dodane 02.02.2017 00:00

    Marek Węgorzewski, Knurów, Poland. Ten adres znany jest na całym świecie. Do 33-letniego Ślązaka piszą celebryci, przywódcy państw, sportowcy, biskupi, papież…

    Marek już od 25 lat kolekcjonuje autografy. Dziś ma ich prawie 30 tys. Oryginalne podpisy złożyli mu Jan Paweł II, Michaił Gorbaczow, Donald Trump, Woody Allen, Antonio Banderas, Robert de Niro, Roger Moore czy Zinédine Zidane.

    95-letni bejsbolista i papież

    W jednym z kilkuset segregatorów znalazł się też wpis Millviny Dean, ostatniej pasażerki Titanica, i Dolores Black, szwaczki, twórczyni amerykańskiej flagi, którą później Neil Armstrong zostawił na Księżycu. Marek Węgorzewski dotarł także do bohaterów słynnego na całym świecie zdjęcia z 14 sierpnia 1945 r. zrobionego na Times Square w Nowym Jorku. Na fotografii marynarz George Mendonsa na wieść o zakończeniu II wojny światowej namiętnie całuje nieznaną mu wcześniej pielęgniarkę Gretę Friedman.

    Namiary na marynarza Ślązak znalazł w amerykańskiej książce telefonicznej, adres pielęgniarki wysłał mu sam Mendonsa. Pasjonat w swoich zbiorach ma też autograf agenta ochrony Timiego McCarthiego, który podczas zamachu na prezydenta Ronalda Reagana zasłonił go swoim ciałem. W mieszkaniu ma również podpis twórcy Haribo oraz pierwszego klienta Disneylandu. Swój autograf – jeszcze jako biznesmen – złożyli mu Donald Trump i Lew Rywin, znany dziś dzięki aferze z jego nazwiskiem w tle. Wśród zbiorów Marek szczególnie ceni dwa podpisy. Autorem obu jest święty Jan Paweł II. – Co roku z okazji świąt czy urodzin papieża wysyłałem do Watykanu list. I za każdym razem otrzymywałem obrazek z nadrukowanym autografem. W 1999 r. postanowiłem napisać do sekretarza papieskiego bp. Stanisława Dziwisza. Wielkie było moje zdziwienie, gdy parę dni po świętach przyszedł list z Watykanu. Otrzymałem oryginalne zdjęcie z autografem. Do tego dołączony był opłatek poświęcony przez papieża i list, w którym bp Dziwisz potwierdza autentyczność podpisu – mówi. Jednak Jan Paweł II Ślązaka zaskoczył raz jeszcze. – Kiedyś znalazłem listę najstarszych bejsbolistów amerykańskich. Wysłałem listy do pierwszej dziesiątki. Art Mahan, który miał wtedy 95 lat, w kopercie wysłał mi zdjęcie podpisane przez papieża! – wyjaśnia. Nieco rozmazany autograf papież złożył piórem. Okazało się, że syn bejsbolisty w czasie pierwszej pielgrzymki papieża do USA, w 1979 r. był jego oficjalnym fotografem. Dwa lata później, na tydzień przed zamachem na ojca świętego, ten sam fotograf znalazł się w Watykanie. Wtedy poprosił papieża o podpisanie dwóch zdjęć. Jedno z nich po latach otrzymał Marek.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół