• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Izraelici też święci nie byli

    dodane 17.03.2016 00:00

    – Wybrałem sobie za patrona Józefa, bo on jest patronem rodzin. Słyszałem w kazaniu, że Józef w Biblii mało się odzywał. Jednak to, co robi, zawsze wykonuje do końca – powiedział nam jeden z bierzmowanych, człowiek z charakterystycznymi, więziennymi tatuażami w formie kropek na twarzy.

    Sześciu więźniów przyjęło bierzmowanie w Zakładzie Karnym w Jastrzębiu-Szerokiej. Udzielił go im Adam Wodarczyk, biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej. Dwóch mężczyzn przyjęło imię Krzysztof, dwóch Józef, a po jednym Seweryn i Jakub.

    Spowiedź po 15 latach

    Jeden z Józefów wrócił do Jezusa niespełna półtora roku temu. – Udało się to w dużej mierze przez księdza Karola z Żor. Rozmawiałem z nim na kilka tematów i bardzo mi pomógł – mówi. – Miałem problemy z narkotykami. Robiłem dużo złych rzeczy i wszyscy się ode mnie odwrócili: konkubina, kuzyni, miałem nawet zakaz kontaktowania się z córką. Przeżyłem dwie zapaści. Byłem na dnie, próbowałem popełnić samobójstwo. To się działo niedaleko kościoła na Okrężnej w Żorach. Ktoś mi powiedział, żebym tam poszedł.

    Było akurat po Mszy. Podszedł do mnie ksiądz Karol i porozmawialiśmy. Pyta mnie, czy chciałbym się wyspowiadać i kiedy ostatni raz byłem u spowiedzi. To mówię, że 15 lat temu. No i wyspowiadał mnie – wspomina. Ksiądz Karol zapytał też, czy mu pomóc, a później zawiózł go do Katowic, do sióstr misjonarek miłości nazywanych „siostrami kalkutkami”. Po czterech miesiącach one z kolei skierowały mężczyznę do wspólnoty Cenacolo, która pomaga chłopakom, którzy rzucili narkotyki. Niestety, nie wszystko potoczyło się odtąd w jego życiu gładko, bo po czterech miesiącach odszedł z tej wspólnoty. Zaczął też znów zadawać się z dawnym towarzystwem. – Mówiłem o tym księdzu Karolowi, powiedział mi, że powinienem to przemyśleć – wspomina. Teraz jest w więzieniu po raz drugi, bo opowiedziane wyżej wydarzenia rozegrały się w czasie jego przerwy w odbywaniu kary za alimenty. Zostało mu jeszcze tylko pół roku odsiadki. Deklaruje, że się modli. I liczy na to, że uda się jeszcze naprawić to, co zepsuł w relacji ze swoimi bliskimi. Cieszy się, że rodzina znów z nim rozmawia.

    Apostołowie i osadzeni

    Bp Wodarczyk poświęcił także w kaplicy Zakładu Karnego w Szerokiej tabernakulum, ufundowane przez arcybiskupa Wiktora Skworca. Odtąd Jezus Chrystus jest obecny już na stałe wśród osadzonych w tym więzieniu. – Jeden z was przeczytał nam historię Mojżesza i ludu wybranego. Wynika z tego, że Izraelici też święci nie byli. Do tego stopnia, że Bóg chciał ich odrzucić – powiedział bp Wodarczyk.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół