• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Święci z kanonizacją i bez

    prze

    dodane 05.11.2015 21:15

    Wyjątkowy Wieczór Teologiczny odbył się w Katowicach - poświęcony świętym, zwłaszcza ze Śląska.

    Wieczory Teologiczne odbywają się na Wydziale Teologicznym UŚ cyklicznie - ten jednak był szczególny. W 90-lecie diecezji katowickiej prelegenci rozmawiali o świętych, którzy przez ten niedługi przecież okres tutaj wyrośli. Mówili 5 listopada 2015 r. o świętych kanonizowanych i o tych, których procesy beatyfikacyjne nie zostały wszczęte, choć mogłyby.

    Dzielny farorz z Bierunia

    Arcybiskup Wiktor Skworc wspominał proces 108 polskich męczenników II wojny światowej, beatyfikowanych w 1998 roku. - Mogliśmy zgłosić kilkudziesięciu, ale zgłosiliśmy dwóch - powiedział.

    Chodzi o śląskich księży Emila Szramka i Józefa Czempiela. Arcybiskup dodał, że dzisiaj coś dopowiadamy, jakby domykamy tryptyk ofiar czasu hitleryzmu - trzecim procesem męczennika: młodego księdza Jana Machy, ściętego przez niemieckich okupantów w Katowicach.

    Ks. prof. Jerzy Myszor mówił o śląskich męczennikach - zwłaszcza o bł. księdzu Emilu Szramku, zabitym w Dachau proboszczu parafii Mariackiej w Katowicach   Ks. prof. Jerzy Myszor mówił o śląskich męczennikach - zwłaszcza o bł. księdzu Emilu Szramku, zabitym w Dachau proboszczu parafii Mariackiej w Katowicach Przemysław Kucharczak /Foto Gość Ks. prof. Jerzy Myszor, historyk Kościoła, chwilę później nawiązał do tamtego procesu 108 męczenników. Mówił o ówczesnych dylematach, czy zgłosić wszystkich męczenników, czy tylko przykładowych. Było ich dużo: np. w obozach koncentracyjnych Niemcy zabili 45 śląskich księży, pięciu kolejnych rozstrzelali.

    - Nie daje mi spokoju postać proboszcza z Bierunia, księdza Macierzyńskiego, który trzykrotnie szedł do obozu i tam w końcu umarł. Wcześniej przemycał do Auschwitz żywność, komunikanty i informacje - mówił ks. Myszor.

    Zastrzeleni łączą

    Abp Wiktor Skworc zwrócił uwagę, że święci łączą. Wspominał swoją wizytę na pograniczu Ruandy i Burundi i rozmowę z tamtejszym biskupem o polskim imieniu Stanisław. - Rozmawialiśmy o sytuacji Tutsi i Hutu. Biskup Stanisław ubolewał: "Nie mamy niestety wspólnych świętych, którzy by nas łączyli, ułatwiali relacje. Bo święci łączą, są wspólną wartością. Ale mamy wspólnych kandydatów na świętych" - cytował.

    Ks. dr hab. Jacek Kempa, dogmatyk, mówił na temat "Świętość - stan normalny w Kościele?"   Ks. dr hab. Jacek Kempa, dogmatyk, mówił na temat "Świętość - stan normalny w Kościele?" Przemysław Kucharczak /Foto Gość Biskup Stanisław opowiedział mu o uczniach gimnazjum w miejscowości Bata, którym w czasie rzezi w 1994 roku napastnicy kazali rozdzielić się według przynależności plemiennej: osobno Tutsi i osobno Hutu. - Młodzi odpowiedzieli: "Jesteśmy chrześcijanami, jesteśmy wszyscy wyznawcami Chrystusa i my się nie rozdzielimy". Zginęli wszyscy. 44 młodych ludzi. Zostali zastrzeleni z broni maszynowej. Są kandydatami na ołtarze. Świeci łączą - mówił abp Wiktor Skworc.

    Arcybiskup podał też przykład polskiego świętego, który doprowadził do zbliżenia między Polakami i Niemcami. Jest nim... św. Maksymilian Kolbe. Stało się to, zanim 50 lat temu polski polscy biskupi wystosowali słynne orędzie do biskupów niemieckich, w którym przebaczali i prosili o przebaczenie. Jeszcze wcześniej polscy i niemieccy biskupi podpisali razem petycję do papieża Jana XXIII, żeby beatyfikował Maksymiliana Kolbego. - To był pierwszy krok do zbliżenia między naszymi narodami. Orędzie było drugim krokiem. Święci łączą - powiedział abp Skworc.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół