• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Kościół wybiórczy

    Wojciech Teister

    dodane 17.10.2013 08:48

    Tysiące ludzi obejrzało unikatowe, wspaniałe megawidowisko w "Spodku", a w "Wyborczej" ani słowa. No, ale na szczęście piszą o pedofilii.

    W katowickim „Spodku” zgromadziło się w środę ponad 7 tys. widzów – komplet przy takim ustawieniu scenografii. Znam mnóstwo osób, które chciały przyjść, ale zabrakło dla nich biletów. Ci, którzy przyszli zobaczyli wspaniałe, przygotowane przez pół tysiąca artystów widowisko muzyczne o św. Franciszku z Asyżu. Wcześniej, podczas transmitowanej na cały świat audiencji generalnej, uczestników katowickiego wydarzenia pozdrowił papież Franciszek, określając spektakl jako ważne wydarzenie religijno-kulturalne.

    W „Spodku” byłem, jestem pod wrażeniem, spektakl był niesamowity, na najwyższym, światowym poziomie, przepełniony świetną grą, fantastyczna muzyką, efektami specjalnymi i przede wszystkim atmosferą jedności rzeszy ludzi, którzy chcą cieszyć się życiem. Tym bardziej dziwi mnie fakt, że o „Franciszku” ani słowa na Onecie czy w dzisiejszej „Wyborczej”. Nawet w regionalnym, katowickim dodatku nie ma wzmianki o najważniejszym wydarzeniu kulturalnym ostatnich tygodni. Jest natomiast artykuł na pół strony o BYŁYM księdzu, który pójdzie siedzieć za pedofilię. I teraz na koniec proste, retoryczne pytanie:

    Czy to jest rzetelne informowanie o rzeczywistości, czy może jednak zamierzona, ideologiczna manipulacja mająca na celu przedstawienie Kościoła jako bandy pedofilów, lub w najlepszym wypadku grubych pasibrzuchów w wypasionych furach?

    Jest oczywiście jeszcze trzecia opcja: dziennikarze katowickiej "GW" przez ostatnie tygodnie siedzieli zamknięci w jaskini, bez dostępu do telefonów i sieci, chyba, że pajęczych, i stąd zwyczajnie nie wiedzieli o unikatowym wydarzeniu.

    A poważniej: serio, nie zależy mi na tym, żeby Katarzyna Wiśniewska czy inna Dominika Wielowieyska zachwycała się tym, że Kościół to miliony fantastycznych, dobrych i radosnych ludzi. Ale kiedy czytam kolejny komentarz o tym jakim to jesteśmy siedliskiem zła i najlepiej nas zlikwidować, albo przynajmniej zepchnąć do zakrystii, to mi się coś podnosi w przełyku. Żeby zobaczyć jak wygląda wielki gmach trzeba go obejść z każdej strony, wejść do środka, dotknąć wyposażenia, porozmawiać z tymi, którzy są w nim na co dzień, a nie tylko okazjonalnie. Wtedy można coś o nim powiedzieć. Wtedy widzimy słabe i mocne strony. Wałkowanie w kółko tego, że okno nad zakrystią jest wybite, może sprawić, że obserwator nie dostrzeże prawdziwych arcydzieł, które są w środku.

    Post Scriptum: Za chwilę w komentarzach z pewnością pojawią się zarzuty, że ukrywamy, zamiatamy pod dywan itd. itp. Więc z góry na nie odpowiadam: Kiedy dzieje się źle – reagujemy: pisaliśmy natychmiast o oskarżeniach abp Wesołowskiego, krytycznie komentowaliśmy wystąpienie ks. Lipki ws. pedofilii. Marzę o tym, żeby świeckie media takie jak „GW” również wysiliły się na opis rzeczywistości, a nie jedynie swojej wizji świata. Albo przyznały w końcu oficjalnie jaką wizję świata chcą promować. My w tym jesteśmy uczciwi: Mamy w tytule: "Tygodnik katolicki".

    Zobacz też:

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • TOM-ek
      17.10.2013 13:46
      Słabe okularki się nosi...
    • Yanosh
      17.10.2013 20:39
      proszę nikogo nie oskarżać, że nie nosi okularków !!!!!

      strona jaka została podana
      pod hasłem "wyborczej" NIE MA !!!!

      Jest za to, że strona TAKA nie istnieje :
      http://www.gazeta.pl/0,0.html?status=hp404
    • Warszawiak
      18.10.2013 08:57
      > Tysiące ludzi obejrzało unikatowe, wspaniałe megawidowisko w "Spodku", a w "Wyborczej" ani słowa.

      Niech Pan lepiej nie wywołuje wilka z Lasu!

      Ja bym się raczej obawiał, że kolejnym razem rozkręcą jakąś aferę wokoło arcybiskupa Skworca.

      Tak było po rekolekcjach na stadionie. Wtedy pojawiła się sprawa proboszcza z Jasienicy. Z człowieka skonfliktowanego z poprzednimi poprzednimi i obecnymi przełożonymi, z parafianami, z człowieka, który wbrew prawu kanonicznemu wytoczył dyrektorce szkoły proces, zrobiono orędownika pokoju, pokrzywdzonego przez swojego biskupa.

      Jak widać, wiele nie potrzeba, żeby rozkręcić taką nagonkę.


    • piekarzanin
      21.10.2013 13:12
      Gazeta Wyborcza to takie samo "obiektywne" medium, jak czasopismo "NIE" redagowane przez wielkiego antyklerykała p. Urbana, dlatego też radzę nie brać wyżej wymienionych gazet na powaznie bo to zwyczajnie strata czasu.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół