• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Jeszcze „poszalejemy”?

    Marta Sudnik-Paluch

    |

    Gość Katowicki 07/2013

    dodane 14.02.2013 00:00

    Tym razem o wystawie stałej na temat historii Górnego Śląska dyskutowali członkowie Komisji Edukacji, Nauki i Kultury Sejmiku Śląskiego oraz dyrektor Leszek Jodliński.

    Po raz kolejny nie zabrakło emocjonalnych wystąpień. Swój sprzeciw głośno wyrażała garstka członków Ligi Obrony Suwerenności, protestująca przed budynkiem Urzędu Marszałkowskiego. Posiedzenie komisji odbyło się bez udziału Jerzego Gorzelika, który dotąd zajmował się kwestiami związanymi z Muzeum Śląskim. „Nie chcę stwarzać okazji do sporu. Chcę chronić kulturę przed politycznymi sporami” – napisał w oświadczeniu, które przekazał na ręce przewodniczącego komisji Henryka Mercika.

    Zostało ono odczytane wszystkim radnym. Jerzy Gorzelik poinformował również, że wszystkimi sprawami związanymi z tą inwestycją zajmować się będzie wicemarszałek Aleksandra Gajewska. Podczas posiedzenia radni Sejmiku Śląskiego mieli okazję do zadawania pytań Leszkowi Jodlińskiemu. W toku obrad wspomniana została jedna z kwestii spornych, odnosząca się do niedopuszczenia pełnomocnika marszałka na obrady sądu konkursowego. Dyrektor MŚ przypomniał, że obserwatorami z ramienia Urzędu Marszałkowskiego byli Łucja Ginko, doradca marszałka ds. kultury, i Przemysław Smyczek, dyrektor Wydziału Kultury. Zacytował jednocześnie opinię przesłaną z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, z której wynika, że obecność pełnomocnika mogłaby doprowadzić do unieważnienia wyników i konieczności powtórzenia procedury konkursowej. Poruszona została również kwestia roszczeń firmy Budimex, związanych z koniecznością wykonania dodatkowych prac. Przedsiębiorstwo domaga się od muzeum pokrycia kosztów w wysokości 13 mln zł. Leszek Jodliński uspokajał radnych, powołując się na odmowę wypłaty odszkodowania, jaką w tej sprawie podjął ubezpieczyciel firmy realizującej nową siedzibę MŚ. Zasadnicza część spotkania dotyczyła kontrowersji, jakie wywiązały się w związku ze scenariuszem wystawy stałej na temat historii Górnego Śląska. Dyrektor muzeum zaznaczył, że materiały, do których odwołują się krytycy założeń wystawy, są jedynie podstawą do pracy nad scenariuszem. Przekonywał, że sąd konkursowy wskazał jedynie opracowanie, na podstawie którego zostanie przygotowany szczegółowy scenariusz. Ma on uwzględniać propozycje zgłoszone m.in. podczas ubiegłorocznej debaty. – Wsłuchujemy się z uwagą we wnioski, ale mamy prośbę, byście państwo pozwolili nam przygotować ten scenariusz. Wtedy będziemy mogli nad nim „poszaleć” i powiedzieć, gdzie i jak się spieramy – prosił L. Jodliński. – Jestem potomkiem Kresowian i w jakimś sensie jest dla mnie oczywiste, że opowieść tych, którzy przyjeżdżali spod Lwowa lub skądkolwiek, często zapłakani i nieszczęśliwi, bo ich wyzuto z ojczyzny, nie może być pominięta na tej wystawie – przekonywał dyrektor, wymieniając zagadnienia, które będą ujęte w przygotowywanym scenariuszu. Dyrektor MŚ wymienił również narzędzia, dzięki którym postęp prac będzie na bieżąco monitorowany. Każdy zainteresowany będzie mógł śledzić zmiany w specjalnej zakładce na stronie internetowej muzeum. Stały nadzór zapowiedziała też Rada Programowa placówki. Jej spotkanie jest zaplanowane na maj. Natomiast ogłoszony harmonogram prac przewiduje otwarcie wystawy stałej w II kwartale 2014 r.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół