• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Dieta cud

    dodane 04.10.2012 00:00

    Najstarsi uczestnicy zastanawiali się, czy w przyszłym roku uda im się przyjechać z wnukami.

    Kiedy pisałam tę piosenkę, zastanawiałam się, jak to jest, że Pan Bóg chce naszego uwielbienia – dzieliła się Gabriela Gąsior, instruktorka. – Nie zgadzało mi się to z zapewnieniami, że On jest pokorny, skromny. I wtedy zdałam sobie sprawę, że Bóg pozwala się uwielbiać, bo my tego potrzebujemy.

    Dzięki temu lepiej rozumiemy Jego wielkość. On tego nie potrzebuje. Kilkadziesiąt osób, zgromadzonych na warsztatach „Gospel w ROWie”, w skupieniu wysłuchało genezy utworu. A potem huknął śpiew wychwalający Boga. Gospel, bo o nim mowa, staje się coraz popularniejszy w rodzimych parafiach. – Gospel jest mieszanką różnych gatunków muzycznych: soulu, reggae, jazzu. Jest żywiołowy i to w nim tak przyciąga – przekonywała G. Gąsior. Zebrani od piątku do niedzieli nauczyli się ok. 10 nowych pieśni gospel. – Za każdym razem mamy jakieś hasło przewodnie warsztatów. Tym razem jest to Eucharystia. Twierdzimy, że trzeba się karmić Chrystusem. To jest właśnie „dieta cud”, o którą chcemy walczyć w naszym życiu – zdradziła zamysł organizatorów Sylwia Szulik. A skąd ów „rów”? To proste: skrót nawiązujący do miejsca, w którym odbywały się warsztaty, czyli Rybnickiego Okręgu Węglowego. Warsztaty przyciągnęły wiele osób, w każdym wieku. Najstarsi uczestnicy są już dziadkami. Najmłodsi uczą się jeszcze w szkołach podstawowych. – Gospel może śpiewać każdy – zapewnia S. Szulik. – Nawet nie musi perfekcyjnie śpiewać, wystarczy, że ma serce otwarte na Boga. Jadwiga Mazurczyk i Andrzej Sokal na warsztaty przyjechali z Piasku koło Pszczyny. Na co dzień śpiewają w parafialnym chórze. – Pracuję z młodzieżą, więc nie czułam bariery spowodowanej wiekiem. Spodziewałam się, że będę jednym z najstarszych uczestników. Śpiewanie sprawia mi ogromną radość – zapewniała J. Mazurczyk. – Właściwie na kolejną edycję tych warsztatów moglibyśmy przyjechać z wnukami. W muzyce nigdy nie ma starszych ani młodszych, ważne jest serce – dodał A. Sokal, który w Jankowicach był już dwa razy. Oprócz nauki uwielbienia, uczestnicy warsztatów przez cały czas mogli przystępować do spowiedzi, wspólnie przeżywali Msze święte. Finał również rozpoczęła Eucharystia. Utwory, których nauczyli się podczas dwóch dni intensywnej pracy, zostały wykonane podczas koncertu. Wieczór gospel odbył się w rybnickim kościele ojców werbistów (parafia pw. Królowej Apostołów). Wielu mieszkańców przyszło posłuchać, jak można uwielbiać Boga siłą własnego głosu. A organizatorzy już zapewniali, że przyszłoroczna edycja warsztatów także zaskoczy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół