• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Nazywają nas katolami

    Marta Sudnik-Paluch

    dodane 12.09.2012 15:01

    Nasze wspólne imię świat dostrzega jako zagrożenie - mówił w Piekarach abp Wiktor Skworc.

    – Przy tak wielu imionach, które rodzice nadają dzieciom podczas chrztu świętego, zawsze tym jednym, wspólnym dla wszystkich, pozostaje imię „chrześcijanin” albo ściślej „katolik”. Pierwsze określa naszą tajemnicę, drugie - misję. Oba są dziś przez wrogie Kościołowi siły uznane za „niecne”, śmieszne, nie na czasie, wsteczne, jako wystarczający powód do prześladowań czy złośliwości. Nazywa się nas przecież nieraz katolami, i innymi jeszcze słowami, których nie będę przytaczał... I jest to język nienawiści, mający społeczne przyzwolenie – zauważył metropolita katowicki w homilii wygłoszonej w Piekarach Śląskich z okazji uroczystości odpustowych.

    Abp Wiktor Skworc nawiązał również do imienia Maryi, które wypowiadane jest tak często, jak żadne inne imię na świecie. Przypomniał m.in. szlachecki obyczaj, który nakazywał dzieciom obojga płci wśród wielu imion nadawać imię Maria. - Nie wstydźmy się nigdy własnego imienia, nie wstydźmy się imienia naszej Matki i naszego Pana. Z tej perspektywy – choć wiem, że na Śląsku mamy inną tradycję – zachęcam wszystkich, byśmy jako chrześcijanie świętowali też, obok urodzin, choćby prywatnie, swoje imieniny, aby przypomnieć sobie dzień nadania imienia – dzień chrztu i po to też, aby przypomnieć sobie życiorys naszego świętego patrona, który nam towarzyszy, jest duchowym opiekunem i wzorem – zachęcił metropolita.

    - Chyba żadne z ludzkich imion na świecie nie jest tak często powtarzane jak imię „Maryja”. Codziennie bowiem wypowiadamy je w pacierzu, przesuwając paciorki różańca, wzywając Jej opieki, pomocy, obecności, zwłaszcza w chwilach, w których chcemy być przy Matce Jezusa i w sytuacjach kiedy chcemy, bo Ona była z nami - mówił abp Skworc w sanktuarium piekarskim.   - Chyba żadne z ludzkich imion na świecie nie jest tak często powtarzane jak imię „Maryja”. Codziennie bowiem wypowiadamy je w pacierzu, przesuwając paciorki różańca, wzywając Jej opieki, pomocy, obecności, zwłaszcza w chwilach, w których chcemy być przy Matce Jezusa i w sytuacjach kiedy chcemy, bo Ona była z nami - mówił abp Skworc w sanktuarium piekarskim. Marta Sudnik-Paluch/GN

    Tegoroczne uroczystości odpustowe mają szczególny wymiar – mija bowiem 50 lat od nadania tytułu bazyliki mniejszej Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. Tę godność kościołowi w Piekarach Śląskich przyznał papież Jan XXIII.

    Jednocześnie podczas Mszy św., sprawowanej pod przewodnictwem abp. Wiktora Skworca, uroczyste ślubowanie złożyli uczniowie pierwszych klas nowo powstałej szkoły katolickiej w Piekarach Śląskich.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół