• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Głęboka Studzionka

    Przemysław Kucharczak

    |

    Gość Katowicki 37/2012

    dodane 13.09.2012 00:00

    Sam papież podpisał w 1872 roku dokument dla małej parafii pod Pszczyną. Napisał w nim, że obraz Matki Bożej Różańcowej w Studzionce jest cudowny. Wieś właśnie świętuje 140-lecie tego papieskiego breve.

    Skąd błogosławiony papież Pius IX wiedział o maleńkiej Studzionce na ziemi pszczyńskiej? Dla jej dzisiejszych mieszkańców to też jest zagadka. Ktoś przecież musiał zabiegać o wydanie tego papieskiego dokumentu, nazywanego w Watykanie breve. – Wtedy nie było internetu ani innych szybkich środków komunikacji, a jednak Pius IX dowiedział się o nas i 3 września, 140 lat temu, wydał ten dokument – mówi ks. Janusz Ahnert, proboszcz.

    Obraz w bocznym ołtarzu kościoła w Studzionce przedstawia Maryję wręczającą różaniec świętemu Dominikowi. – A tu, obok, klęczy św. Katarzyna ze Sieny, która pokazuje na nas, że my mamy ten różaniec wziąć – wyjaśnia ks. Janusz.

    Tyfus zabija Ślązaków

    Nikt już dziś nie wie, skąd ten obraz wziął się w Studzionce. Wiadomo za to, w jakich okolicznościach został tu otoczony nadzwyczajną czcią. Otóż 165 lat temu na Górnym Śląsku wybuchł głód. Zaczęło się od tego, że na ziemniaki, które były już wtedy podstawą wyżywienia Górnoślązaków, rzuciła się poważna choroba. Od 1844 roku nad kartoflanymi polami unosił się smród zgnilizny. Przez cztery kolejne lata było coraz gorzej. „Brat wydziera bratu ostatni kawałek chleba, matki porzucają w dzikiej rozpaczy swoje dzieci lub je zabijają; w samym powiecie rybnickim 20 tysięcy mieszkańców cierpi dosłownie głód” – relacjonował berliński lekarz Ring. Najstraszniej było w latach 1847–1848, kiedy osłabionych głodem Górnoślązaków dopadła epidemia tyfusu. – Na tysiąc parafian ze Studzionki trzystu wtedy zmarło. Z każdej rodziny ktoś umarł, a pewnie też niejedna rodzina wymarła w całości – mówi ks. Janusz Ahnert. – Ludzie zaczęli wtedy modlić się przed obrazem Matki Bożej Różańcowej w naszym kościele, żeby ta zaraza ustała. Ale co najważniejsze: kiedy tyfus ustąpił, oni nie przestali się modlić, ale właśnie zaczęli się tam modlić jeszcze więcej. Tak ludzie reagują przecież bardzo rzadko, wystarczy spojrzeć np. na maturzystów, którzy przed maturą chodzą do kościoła, ale po maturze już nie zawsze... Zachowanie tamtych mieszkańców Studzionki to taki przykład na nasze czasy – uważa.

    Polaków umiłowałem

    Kult Maryi w Studzionce rósł więc, aż 24 lata po ustaniu zarazy Pius IX wydał dla wioski swoje breve. Choć Studzionka leżała wtedy w państwie pruskim, jej mieszkańcy mówili po polsku. Błogosławiony Pius IX był znany ze swojej przyjaźni do Polaków. Był to wielki kontrast w porównaniu z zachowaniem jego poprzednika, Grzegorza XVI, który ze względu na politykę trzymał z zaborcami, a polskich powstańców listopadowych nazywał „podłymi buntownikami”. Pius IX odwrotnie: głośno protestował przeciw okrucieństwom wojsk carskich wobec Polaków w czasie powstania styczniowego. W 1877 roku, czyli pięć lat po wydaniu breve dla Studzionki, Pius IX powiedział Polakom: „Miejcie odwagę, cierpliwość i ufność. Szczególnie Was, Polaków, umiłowałem”. Jan Paweł II ogłosił Piusa IX błogosławionym. Dzisiaj w Studzionce, tuż przy cudownym obrazie Maryi, są umieszczone relikwie zarówno Piusa, jak i Jana Pawła. Czy dzisiaj kult Maryi w Studzionce nie przygasł? Niech przemówią fakty. Na 2121 parafian 380 modli się w różach różańcowych. W tablicach koło obrazu wiszą wota. – O, to serce przekazało małżeństwo, które tu wyprosiło dziecko. Albo tamto serduszko, podobna historia – pokazuje proboszcz. – W środy mamy nabożeństwa do Matki Bożej po Mszy św. o godz. 18 przed tym wotywnym obrazem. Przyjeżdżają na nie także ludzie z sąsiednich parafii – mówi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół