• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • 
Miłosierdzie dla Orzegowa

    Ks. Paweł Łazarski


    |

    Gość Katowicki

    dodane 11.03.2012 20:24

    Gdy na parafialną pielgrzymkę wyjeżdżają jeden,
dwa lub trzy autokary, to żadna nowość. Ale jedenaście?
To już arcy-
pielgrzymka!

    Druga niedziela zwykła. Kazanie w orzegowskim kościele pw. św. Michała Archanioła głosi wikary ks. Grzegorz Matracki: – Dziś osobiście zapraszam Ciebie na ucztę dla duszy 3 marca 2012 do Łagiewnik, gdzie w sposób szczególny czuje się obecność Jezusa.


    Marzenie wikarego

    
Skąd taka propozycja w czasie kazania? Ks. Grzegorz tłumaczy, że wynika to z jego fascynacji Miłosierdziem Bożym, św. Faustyną i Łagiewnikami. – Marzyłem, żeby każdy mógł tam pojechać – mówi.
Dzięki tej propozycji rano 3 marca jedenaście autokarów szczelnie wypełniło ulice wokół orzegowskiej świątyni. Oprócz 600 pielgrzymów autokarowych wiele osób pojechało do Łagiewnik własnymi samochodami. Wikary nie spodziewał się takiego odzewu parafian.

    Proboszcz z Rudy Śląskiej-Orzegowa ks. Ryszard Nowak uważa, że to efekt przebudzenia w parafii: – Ludzie są otwarci i chętni na nowe wyzwania. W naszej wspólnocie, liczącej 11,5 tys. mieszkańców, w niedziele jest w kościele ok. 2300 osób, z czego 900 przyjmuje Komunię świętą. A 600 pojechało do Łagiewnik! – mówi. Wspólnie z ks. Grzegorzem ustalili wyjazd do sanktuarium Bożego Miłosierdzia na zakończenie rekolekcji wielkopostnych.


    Sześciuset powierza życie

    
Orzegowianie najpierw modlili się przy relikwiach bł. Jana Pawła II. Najważniejszym wydarzeniem było zawierzenie parafii z Orzegowa Miłosierdziu Bożemu w czasie Mszy św. w bazylice Bożego Miłosierdzia. Mszę uświetnił parafialny chór „Michael” z Orzegowa.
Jednak nie artystyczne doznania były tego dnia dla pielgrzymów najważniejsze. – Choruję na raka i myślałam, że nigdy się już tu nie dostanę. Jak weszłam i zobaczyłam ten obraz, to serce mi płakało – mówi wzruszona Wanda Grzik. Natomiast Maria Michlik zwraca uwagę na konsekwencje zawierzenia się Miłosierdziu Bożemu: – Mimo że ponad 600 osób oddało się dziś Jezusowi Miłosiernemu, to tylko ode mnie zależy, czy każdego dnia będę umiała powiedzieć: Jezu, ufam Tobie! Po tym wyjeździe będzie łatwiej. Choć są obawy, to jednak mam w sobie głęboki pokój.


    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół