Siostra Augustyna Milej ma mnóstwo dzieci, które urodziły się dzięki jej pomocy. Pomogła wielu parom, wcześniej latami starającym się o poczęcie. Zdjęcia niektórych maluchów wiszą teraz w korytarzach przychodni „Naturalnie” w Rybniku. Jest ginekologiem i naprotechnologiem. – Mówią na mnie „siostra bocian” – śmieje się.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








