Nowy numer 21/2022 Archiwum

Spotkaj Go

W lesie na jednym z najwyższych wzgórz Rybnika można znaleźć kapliczki drogi krzyżowej. To najmniej znana z czterech kalwarii archidiecezji katowickiej.

Pierwsze stacje stoją wśród domów rybnickiej dzielnicy Golejów. Kiedy jednak zagłębiamy się w nabożeństwo Drogi Krzyżowej, sceneria się zmienia. Od spotkania ze świętą Weroniką idziemy już przez pustkowie.

Jak Jezus wyszedł z Jerozolimy poza mury miasta na Golgotę, gdzie został ukrzyżowany, tak i my wychodzimy z Golejowa na szczyt wzgórza Grzybówka (290,8 m n.p.m.).

Ta kalwaria powstała w 1932 roku. Ufundowali ją świeccy mieszkańcy Golejowa. – Kosztowała 20 tys. złotych. W tym czasie handlanger, czyli pomocnik murarski, zarabiał 2 złote za dniówkę – mówi pochodzący z tej parafii ks. Jan Grzegorzek.

Na szczycie Grzybówki stanęła wtedy duża kaplica ze stacjami XIII i XIV. Niestety ucierpiała w czasie wojny, a po jej zakończeniu z nakazu władz została częściowo zburzona. Cegły zostały wykorzystane do budowy transformatorów.

Staraniem golejowskiej parafii kalwarię odbudowano w 1998 roku, choć już bez obszernej kaplicy na szczycie. Stanęła tu za to stacja XV – figura Zmartwychwstałego. U Jego stóp zasadzono rośliny. Kojarzy się to ze spotkaniem z Marią Magdaleną, która w pierwszej chwili wzięła Jezusa za ogrodnika. Ta stacja przypomina, że Zmartwychwstały chce się z tobą spotkać – także na Grzybówce.

To świetne miejsce do odprawienia indywidualnej Drogi Krzyżowej. Cisza panująca na wzgórzu bardzo temu sprzyja. Jest też możliwość dołączenia do nabożeństwa organizowanego przez parafię, które odbywa się w każdy trzeci piątek miesiąca o 15.00. – Idziemy i modlimy się przez blisko godzinę – mówi ks. Grzegorzek.

– Również w Wielki Piątek odbędzie się tu Droga Krzyżowa dla wszystkich chętnych. Start spod kaplicy św. Jana Nepomucena przy ul. Wiosny Ludów o 10.15 – zapowiada proboszcz ks. Henryk Dombek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama