Nowy numer 48/2021 Archiwum

A. Grajewski przed beatyfikacją: Świętość ks. Machy sprowadza się do heroicznej miłości bliźniego

Publicysta "Gościa Niedzielnego" w rozmowie z serwisem ekai.pl przybliża postać męczennika ze Śląska.

Wywiad jest syntezą wiadomości na temat życia i działalności ks. Jana Machy. Andrzej Grajewski, który jest dziennikarzem „Gościa Niedzielnego" i inicjatorem powstania serwisu janmacha.gosc.pl, streszcza w nim najważniejsze informacje dotyczące przyszłego błogosławionego. Co ważne, osadza całość w szerokim kontekście historycznym, m.in. przypominając motywacje, jakie mogły stać za podpisaniem przez ks. Machę volkslisty. „Postępując tak, podobnie jak wielu innych Ślązaków, stosował się do zaleceń polskiego rządu na wychodźstwie, który sugerował tak zwaną taktykę maskowania się. Takie działanie skutecznie uniemożliwiało Niemcom podział ludności na swoich i obcych, czyli Polaków, których chcieli wydalić z Górnego Śląska w ramach czystek etnicznych. Akcja maskowania się była po cichu wspierana także przez biskupa katowickiego Stanisława Adamskiego. Ks. Macha wystąpił o volkslistę i dlatego był sądzony według niemieckiego Kodeksu Karnego. Jako obywatelowi Niemiec postawiono mu zarzut zdrady kraju. W oparciu o spreparowane zarzuty zarzucono mu udział w konspiracji zbrojnej, która miała na celu oderwanie części Górnego Śląska od Rzeszy” – tłumaczy A. Grajewski w rozmowie z KAI.

Rozmowa „Ks. Jan Macha – śląski męczennik, bohater narodowy” to także wnikliwe spojrzenie na działalność charytatywną księdza, która przyczyniła się do skazania go na śmierć. „Na początku ks. Jan przeprowadził spontaniczną akcję organizacji pomocy i zbierania pieniędzy, opierając się na środowisku harcerzy z Rudy i gronie przyjaciół z czasów seminaryjnych. Później jego działalność zostaje wpisana w kontekst pracy konspiracyjnej. Wydział Opieka Społeczna ma konspiracyjny kryptonim „Konwalia”. Ks. Jan Macha działał tam jako kapłan, nie uczestniczył w konspiracji wojskowej, a jedynie tworzył struktury charytatywne” – systematyzuje A. Grajewski.

Dziennikarz podkreśla również wyjątkowość sytuacji ks. Machy – był (można to określić z bardzo dużym prawdopodobieństwem) pierwszym księdzem skazanym na wyrok śmierci. „Oczywiście, wcześniej kapłani ginęli w egzekucjach, obozach koncentracyjnych, w więzieniach, nie było jednak przypadku skazania duchownego przez sąd na karę śmierci” – zastrzega dziennikarz.

Jednak sama działalność, choć bardzo ważna, nie przesądza o świętości ks. Machy. Jak podkreśla A. Grajewski: „aby poznać wymiar świętości tego kapłana, trzeba się wczytać w jego kazania i listy więzienne. Tam jest zawarta cała jego duchowość, zawierzenie Opatrzności Bożej, miłość bliźniego, przekonanie, że to, co robił, było dobre. Według mnie wymiar jego świętości sprowadza się do heroicznej miłości bliźniego. (…) Drugi moment, który świadczy o jego świętości, to jego umieranie. Umieranie w absolutnym spokoju” – tłumaczy.

Cały wywiad jest dostępny w internetowym serwisie ekai.pl pod tytułem: „Ks. Jan Macha – śląski męczennik, bohater narodowy”.

Beatyfikacja ks. Jana Machy jest zaplanowana na 20 listopada w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama