Nowy numer 24/2021 Archiwum

Zmarł ks. infułat Józef Pawliczek

Był ważną postacią dla śląskiego Kościoła. Aż przez 15 lat był kanclerzem kurii w Katowicach. Na emeryturze, zamiast odpocząć, pojechał... do dalszej służby na Wschód. Do końca życia był wikariuszem generalnym archidiecezji lwowskiej. AKTUALIZACJA - jest termin pogrzebu.

Ks. Józef Pawliczek zmarł 1 kwietnia w Katowicach. Za niespełna dwa miesiące skończyłby 80 lat.

Jego pogrzeb odbędzie się w czwartek 8 kwietnia 2021 roku; o godz. 10.30 - Msza Święta w intencji Zmarłego w katowickiej katedrze, o godz. 15.00 - Msza Święta pogrzebowa w parafii Matki Bożej Różańcowej w Jastrzębiu-Zdroju - Moszczenicy Śląskiej.

Ostrożnie z marzeniami!

Jeszcze 27 lutego ks. Pawliczek odebrał we Lwowie Krzyż Oficerski Orderu Zasługi RP. W imieniu prezydenta Andrzeja Dudy wręczyli mu go sekretarz stanu Adam Kwiatkowski wraz z ambasadorem RP na Ukrainie Bartoszem Cichockim.

Urodził się 22 maja 1941 r. w Moszczenicy Śląskiej - dzisiaj to dzielnica Jastrzębia-Zdroju. W 1965 r. przyjął święcenia kapłańskie.

Był człowiekiem bardzo zorganizowanym i pracowitym, a przy tym pogodnym i skromnym. "Bądźcie ostrożni z marzeniami!" - mówił "Gościowi" w 2015 roku, wspominając, jak to się stało, że jako 68-letni emeryt pojechał do Lwowa na dalszą służbę. Nie zaplanował tego ani mu to nigdy nie przyszło przez myśl. "Ja bym się nawet na proroka mniejszego nie nadawał. Przeszedłem na emeryturę i przez rok pomagałem w parafii w Stanowicach (pod Rybnikiem - red.). Marzyłem wcześniej, że na emeryturze będę sobie chodził po Roztoczu, ale jakoś do tego nie doszło" - mówił.

Ukochane Roztocze

8 listopada 2009 roku niespodziewanie zatelefonował do niego arcybiskup katowicki Damian Zimoń. Dzwonił w obecności arcybiskupa lwowskiego Mieczysława Mokrzyckiego. "Powiedział: »Józefie, przydałbyś się we Lwowie. Pojedziesz?«. Mieszkam teraz na zboczu najwyższego wzniesienia... Roztocza. Wysoki Zamek we Lwowie to jest właśnie najwyższe wzniesienie Roztocza" - powiedział.

Choć miał sporo pracy jako wikariusz generalny archidiecezji lwowskiej, to w wolne dni przewędrował kawał Roztocza. Tyle, że po stronie ukraińskiej, a nie, jak przed laty się spodziewał, po polskiej. "Więc mówię: ostrożnie z marzeniami!" - śmiał się w rozmowie z "Gościem".

Polecamy ks. Józefa Pawliczka modlitwie. Więcej przeczytasz o nim w tekście "Emerytura po ukraińsku".

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama