Nowy numer 13/2020 Archiwum

Funkcja kato-odśwież

O „świętym posypku”, Duchu Świętym i strząsaniu kurzu w czasie rekolekcji mówi o. Lech Dorobczyński OFM.

Marta Sudnik-Paluch: Zanim na Śląsku ujawniono jakiekolwiek przypadki zachorowania na koronawirusa, w jednej z katowickich szkół odwołano rekolekcje. Rodzice pytali, czy w ogóle taka aktywność jest potrzebna i czy koniecznie w tym terminie. Czy słuchając takich wątpliwości, nie pojawia się u Ojca refleksja, że nie pamiętamy, o co chodzi w rekolekcjach?

O. Lech Dorobczyński: To można bardzo prosto pokazać na przykładzie komputera. Każdy ma funkcję „odśwież” i nikt nie wie, po co to jest. Jako człowiek atechniczny, na serio nie wiem, do czego to służy. (śmiech) Ale wiem, po co są rekolekcje. To jest taka katolicka funkcja „odśwież”, „kato-odśwież”. To nam jest ogromnie potrzebne, bo my często żyjemy w biegu, co paradoksalnie łączymy z uśpieniem. Przez pośpiech nie mamy czasu na dokonywanie „przeglądu” siebie. Przychodzimy do domu i jedyne, o czym marzymy, to zjeść i pójść spać. W biegu wiele umyka. Osiadamy w naszym świecie, a na nas osiada kurz. Stajemy się zakurzonymi katolikami, przestaje do nas docierać myśl, że trzeba coś zmienić. Rekolekcje mają za zadanie wyrwać nas z letargu.

Dostępne jest 18% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama