GN 38/2020 Archiwum

Motoparalotniarz zginął na lotnisku w Rybniku

Motoparalotniarz zginął w sobotę na lotnisku sportowym w Rybniku-Gotartowicach. Miał 31 lat.

Zgłoszenie o wypadku dotarło do rybnickiej policji w sobotę 15 lutego po godzinie 10.00. Lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Niestety, reanimacja 31-letniego mężczyzny nie przyniosła skutku.

Mężczyzna miał kilkuletnie doświadczenie w lataniu paralotnią. Warunki do latania w sobotę 15 lutego były dobre.

Wypadek widziało niewielu świadków. Portal rybnik.com.pl cytuje swojego czytelnika, który twierdzi, że motoparalotniarz wpadł w korkociąg. "Zrobił trzy kółka i uderzył w ziemię" - czytamy.

Okoliczności zdarzenia bada prokuratura oraz komisja badania wypadków lotniczych.

Poprzedni śmiertelny wypadek z udziałem motolotni w pobliżu lotniska w Rybniku-Gotartowicach wydarzył się w 2013 roku. Z powodu awarii silnika zginęli wtedy pilot i jego pasażer.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama