Ten wątek bardzo ucieszył ochotników zaangażowanych w katowickim szpitalu bonifratrów. – To jest ogromne wyróżnienie, jestem bardzo zadowolony. Mnóstwo ludzi potrzebuje naszej pomocy – zauważył Marian, który pracował jako rehabilitant. – Podjęłam się tego po śmierci męża. Lubię coś robić dla innych. To są drobne sprawy: choćby poczytać choremu czy wspólnie się pomodlić – dodała Teresa.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








