Nowy numer 03/2020 Archiwum

Sidła w szkole i w necie

Edukacja seksualna według standardów WHO albo polskie, szkolne wychowanie do życia w rodzinie? Okazja do porównania zdarzyła się na spotkaniu z rodzicami w Stanowicach.

Co konkretnie różni jedno od drugiego? Była o tym mowa podczas Dnia dla Rodzica w Szkole Podstawowej w Stanowicach w gminie Czerwionka-Leszczyny. Na spotkanie przyszło ok. 40 osób.

– Mój dobry kolega nie wiedział, że w szkołach jest edukacja seksualna, przekazywana w ramach wychowania do życia w rodzinie. Dlatego kupił hasła drugiej strony, że edukacji seksualnej w polskiej szkole nie ma... – komentował jeden z mężczyzn obecnych na spotkaniu.

Seks i małżeństwo

Choć wychowanie do życia w rodzinie bywa wyśmiewane przez część mediów, mało kto z dorosłych coś o tych lekcjach wie. Kazimierz Przeszowski z Centrum Życia i Rodziny przekazał więc rodzicom konkrety. Mówił, że w podstawie programowej wzorcem jest małżeństwo, bycie mężczyzną albo kobietą, panowanie nad sobą. Za to w edukacji seksualnej według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wzorcem jest różnorodność, a małżeństwo i rodzina są ukazywane jako... źródło opresji. O płci, jak pouczają standardy WHO, wcale nie decyduje genotyp męski lub żeński, lecz „płeć kulturowa”, którą można sobie dowolnie zmieniać. – Proszę państwa, oni to mówią na serio... – ostrzegł ekspert.

Dodał, że w edukacji według WHO nie mówi się o miłości mężczyzny i kobiety, a jedynymi kryteriami, jakie ma brać pod uwagę młodzież przed współżyciem seksualnym, są... uzyskanie zgody partnera i „zabezpieczenie się”. Taka edukacja obowiązuje w większości krajów Europy Zachodniej. Dane pokazują jednak, że jest kompletnie nieskuteczna – to w krajach Zachodu nastolatki statystycznie zaczynają uprawiać seks wcześniej niż w Polsce.

Kazimierz Przeszowski podał też przykłady z wypowiedzi polskich edukatorów, którzy prowadzą zajęcia czy warsztaty według standardów WHO. Próbują z nimi wchodzić do szkół. Edukatorzy chwalą na przykład pornografię, bo „żaden film nie jest zły”, a może to być „inspiracja dla seksualnej techniki”. Ekspert cytował edukatora seksualnego, który zdradził, że już w IV klasie podstawówki daje dzieciom prezerwatywy do zakładania na styropianowych fantomach, „jeśli grupa tego chce”.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama