GN 37/2021 Archiwum

Życie pomiędzy meczami

– Jak ostatecznie będzie wyglądał stadion i kiedy w ogóle powstanie – na odpowiedzi na te pytania kibice Niebieskich będą musieli jeszcze poczekać.

– Opinię wydamy, kiedy zobaczymy, jaki będzie ostateczny kształt tego obiektu – przekonuje. – Przede wszystkim chcemy, aby powstał jak najbardziej funkcjonalny obiekt w możliwie najkrótszym czasie. O takie zaplecze pytają sponsorzy – mówi Jan Chrapek. – Sugerujemy pewne rozwiązania. Te pomysły wynikają m.in. z rozmów z prezesami innych klubów, które mają nowoczesne stadiony. Także potencjalni inwestorzy pytają o pewne techniczne rozwiązania, czyli np. skyboxy (loże – przyp. aut.). Jest oczekiwana ich nieco większa liczba. Dziś to już jest wymóg XXI wieku – dodaje.

67 czy 150 milionów

Obecnie przeprowadzana analiza ma pomóc w uniknięciu pomyłek i dostosowaniu koncepcji do jak najszerszej grupy odbiorców. – W końcu budujemy go na co najmniej 50 lat – podkreśla prezydent Chorzowa. Za trzy miesiące ma być przedstawiona ostateczna propozycja i być może wtedy poznamy również kosztorys. Dyskusja o stadionie rozpoczęła się od kwoty 67 mln zł, obecnie mowa jest nawet o 150 mln. Źródłem finansowania ma być miejski budżet oraz kredyty. Ostateczna cena zależy od wyników przetargów, które będą rozpisane po ustaleniu ostatecznego projektu. Warto podkreślić, że budowa stadionu jest tylko jedną z form zaangażowania finansowego miasta w klub. Na początku lutego Chorzów przekazał Niebieskim 2 mln zł pożyczki pod zastaw nieruchomości oraz kolejne 4 mln w formie przetargu na promocję miasta poprzez sport. Rozstrzygnięcie przetargów i ustalenie harmonogramu budowy pozwoli odpowiedzieć na ważne dla kibiców pytanie: czy Ruch Chorzów będzie musiał poszukać alternatywnego boiska. – Trudno teraz wyrokować. Jeżeli to będzie możliwe to wzorem innych klubów, i w uzgodnieniu z PZPN, chcemy rozgrywać większość spotkań na tym obiekcie. Tutaj nie trzeba daleko szukać przykładów: nasz sąsiad Górnik Zabrze jednocześnie grał i modernizował stadion – mówi prezes klubu. Kontrowersje budzi również wielkość muzeum poświęconego historii klubu. Wedle obecnej koncepcji ma mieć 70 mkw. Kibice wskazują, że Górnik na ekspozycję przeznaczył większą powierzchnię. – To bardzo nieobiektywne porównanie. Moim zdaniem wszystko zależy nie tyle od przestrzeni, ile od sposobu jej wykorzystania – mówi M. Śrutwa.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama