Nowy numer 34/2019 Archiwum

Świat, czyli Śląsk

W „Drachu” Roberta Talarczyka miesza się wszystko. Przede wszystkim zaś – czas. Wrzuceni w niego bohaterowie, by nawiązać kontakt z widzem, jak ryby wyskakują nad wodę. Jednak po chwili znów pod nią znikają…

Bohaterów jest tak wielu, że podczas spektaklu zaledwie z kilkoma dało się nawiązać trudną przyjaźń. Dlaczego trudną? Bo opowiedziane przez Twardocha i Talarczyka historie Ślązaków są smutne i nieszczęśliwie się kończą, a kto chce przyjaźni z nieszczęśnikami? Wygląda na to, że dzielących się swoimi opowieściami nie było na nic więcej stać. A urodzeni w Gliwicach, mówiący po polsku, niemiecku i gwarą śląską, nie mają innego wyjścia jak… tragiczne życie. Śląska ziemia wymyka się im spod stóp, tak samo jak czas, w którym wędrują, a właściwie przepadają. Refleksja nad pęczniejącymi w brzuchach matek poczętymi ludźmi, którzy potem pędzą przez życie, zdeterminowani warunkami historycznymi, to jedyny metafizyczny aspekt przedstawienia.

Ci, którzy nie przeczytali „Dracha” Szczepana Twardocha, a przyszli do Teatru Śląskiego na spektakl, mogą mieć problem ze zrozumieniem, co autor chciał powiedzieć. Sygnały scenograficzne i sceniczne dają widzom do zrozumienia, że rzecz dotyczy Ślązaków. Na telebimie pojawia się sam Twardoch, który tłumaczy, że chce wyjąć Ślązaków z krepujących ich ram. Założenia szczytne, choć po „Piątej stronie świata” Kazimierza Kutza, wyreżyserowanej w tym samym teatrze przez Talarczyka, to przedsięwzięcie było obciążone dużym ryzykiem.

Mimo znakomitej gry aktorów, którzy w tym teatrze bronią prawie każdego spektaklu, nie da się odkryć innych walorów tej inscenizacji. Przedstawiony w niej świat animują dwie postaci narratorów rodem z kabaretu, jakby reżyser próbował nawiązać do słynnego filmu Boba Fosse’a. Niestety, wszystko w tym spektaklu kończy się na dobrych chęciach realizatorów. A one nie wystarczą, żeby urzec widza i pozwolić mu zrozumieć świat, którym jest Śląsk.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL