Nowy numer 38/2018 Archiwum

Kapłani 2018

„Jezus, ukazawszy się Jedenastu, powiedział do nich: »Idźcie na cały świat (…)«. Oni zaś poszli (…), a Pan współdziałał z nimi”. 13 maja, podczas swoich Mszy prymicyjnych, jedenastu śląskich neoprezbiterów wysłuchało tej symbolicznej dla nich Ewangelii.

Zostali wyświęceni na prezbiterów w sobotę 12 maja w archikatedrze Chrystusa Króla. Poproszeni o podzielenie się z diecezjanami historią powołania, przesłali swoje świadectwa. Każde z nich jest dowodem na to, że Pan Bóg swoich umiłowanych synów szukał i delikatnie wskazywał im drogę, a później czekał, aż wybiorą Go w wolności i radości. Ten moment wezwania do dzielenia z Chrystusem Jego kapłaństwa każdy z neoprezbiterów potrafi wskazać, nazwać i docenić. W swojej Ewangelii św. Jan zaznacza dokładną chwilę swego (i Andrzeja) powołania na apostołów: „Było to około godziny dziesiątej” (por. J 1,39). Podobnie jeden z neoprezbiterów przywołuje swoją „godzinę”: „Pamiętam, była sobota, około 20.00”.

Inny mówi, że chociaż na jego drodze „nie było fajerwerków ani nagłych zwrotów akcji”, bo chciał być księdzem od 7. roku życia, „Bóg i Jego plan nie są nudne”. Dawniej księża „brali się” głównie z głęboko wierzących rodzin, spośród ministrantów czy oazowiczów. Dziś jest bardzo różnie. Bywa, że przyszli kapłani początkowo nie są blisko Kościoła („nie byłem »grzecznym młodzieńcem«; „wyspowiadałem się po 5 latach”), a często przychodzą do seminarium już po studiach, mając własne mieszkanie i dobrą pracę. Ale to nie jest przeszkodą dla Powołującego. „Sama myśl o kapłaństwie przyszła bardzo nieoczekiwanie, bo w pracy” – wyznaje jeden z neoprezbiterów.

Wkraczają w Bożą przygodę z zaufaniem i dobrymi chęciami. Piszą: „Co będzie dalej? Tego nie wiem. Ale wiem, że On mnie poprowadzi po właściwych dla mnie ścieżkach. Ufam Mu…”; „Chcę być kapłanem, który faktycznie będzie kochał wszystko i wszystkich całym sercem, tak jak mnie umiłował Bóg”; „Moim planem jest być dobrym księdzem”. Jeśli do Bożej łaski dodamy stałą modlitwę za powołanych – te plany muszą się spełnić!

Świadectwa wszystkich neoprezbiterów na: katowice.gosc.pl w tekście: „Bóg dał znak”.

Radujcie się!
Ks. dr Marek Panek rektor WŚSD
– Drodzy Neoprezbiterzy! W Ewangelii czytanej w dniu Waszych święceń kapłańskich Jezus mówi o radości, radości pełnej (por. J 16,24b). Życzę Wam, aby Wasze serca przepełniała radość nie tylko w tym szczególnym dniu, ale by opromieniała całe Wasze kapłańskie życie. Myślę o radości płynącej z faktu, że na drogach swojego życia spotkaliście Pana, który do każdego z Was zawołał: „Pójdź za Mną”, a Wy odważnie odpowiedzieliście na to wołanie. Myślę również o radości zakorzenionej w zapewnieniu Jezusa, przekazanym nam przez św. Pawła: „Wystarczy ci mojej łaski” (2 Kor 12,9). Szczęść Boże!

Macie nieść Chrystusa
Ks. dr Paweł Til prefekt WŚSD
– Drodzy Neoprezbiterzy! Święty Josemaría Escrivá – Wasz patron – napisał kiedyś: „Kapłan jest codziennym i bezpośrednim narzędziem zbawczej łaski, którą zdobył nam Chrystus. Jeśli rzeczywiście się to zrozumiało, jeśli przemyślało w aktywnej ciszy modlitwy, jak można uważać kapłaństwo za rezygnację? Jest ono zyskiem, którego nie można obliczyć. Nasza Święta Matka Maryja, najświętsza ze stworzeń, raz jeden przyniosła na świat Jezusa; kapłani przynoszą Go na naszą ziemię, do naszych ciał, do naszych dusz każdego dnia: przychodzi Chrystus, aby pożywić nas, aby ożywić nas, aby być, już teraz, zaczątkiem przyszłego życia”.
Te słowa przypominają, jak wielki i niezasłużony dar otrzymaliście od Zbawiciela i jak wielkie zadanie zostaje Wam powierzone. Macie innym nieść Chrystusa, dzielić się Nim z każdym, kogo spotkacie na swojej drodze.
Chciałbym Wam życzyć, abyście nigdy o tym nie zapomnieli.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama