Metropolita katowicki wyjaśnił także, że od neoprezbitera, czyli dopiero co wyświęconego księdza nie można wymagać doskonałości. - Trzeba, bracie, odłożyć na bok złudzenia i zaakceptować siebie takim, jakim jesteś: niedoskonałym, wezwanym do rozwoju, w drodze, powołanym do świętości, którą się wykuwa dzień po dniu - obrazował.
- Zadaniem każdego z was jest ukazywanie kapłaństwa jako indywidualnej historii zbawienia, która wychodzi niejednokrotnie od tego, co kruche, a dzięki Bożemu darowi stopniowo przekształca się w kapłaństwo coraz bardziej solidne i piękne. Szczególnie zaś w pierwszych latach budowania kapłańskiego życia, duszpasterskiego życia, parafialnego posługiwania pomocne, a nawet konieczne okazuje się towarzyszenie i obecność doświadczonych duszpasterzy. Miejcie odwagę stawiać pytania i prosić o radę starszych braci kapłanów - dodał nieco później.
Diakonów zapraszał, by byli pokornymi, oraz by w swoim kapłańskim życiu cieszyli się biskupami, prezbiterami oraz świeckimi, którzy słowem i świadectwem życia wykładają "dokładniej drogę Pańską".
Nieco później abp Skworc zauważył, że drogę Bożą wszystkim wierzącym dokładniej wykłada biskup Rzymu, papież Franciszek. - W prezencie na wasze prymicje od niego otrzymujcie adhortacje apostolską Gaudete et exsultate - o powołaniu do świętości w świecie współczesnym. Niech będzie waszym przewodnikiem w realizowaniu powołania do świętości - mówił, cytując dwa fragmenty z tego papieskiego dokumentu.
Codziennie się nawracaj!
Później dodał, że również biskup katowicki przemawia do nich w Duchu Świętym.
- Znakiem krzyża św. i wezwaniem Ducha Świętego Veni, Sanctae Spiritus rozpoczynaj bracie każdy dzień i każdą posługę! I pamiętajcie, że decydującym dziełem Ducha Świętego jest przemiana. Dlatego bycie chrześcijaninem, duchownym jest ciągłym nawracaniem się - mówił przyszłym kapłanom.
Dodał też, że takiego nawrócenia potrzeba wszystkim kapłanom, niezależnie od tego, ile czasu minęło od ich święceń. - Jego wyrazem są cztery zasady pracy duszpasterskiej, którą w imieniu Kościoła podejmiecie: przyjmij, towarzyszysz, rozeznawaj i integruj ze wspólnotą - wyjaśniał.
- Tak ukierunkowane działania wskazują na prawdziwą naturę kapłańskiej posługi, określaną mianem officium caritatis. Posługa miłości, to jest wasze zadanie. Jest ona prowadzona w Duchu Świętym, nikogo nie odrzuca, nie wyklucza. Przygarnia, zaprasza, umacnia. Posługa miłości rozpoczyna się od modlitwy, do której zobowiązaliście się, przyjmując przed rokiem świecenia diakonatu - dodał.
Na koniec homilii diakonów raz jeszcze zapraszał do tego, by nie bali w codzienności o pomoc prosić Ducha Świętego oraz złożył im życzenia.
- Z całego pasterskiego serca życzę wam kapłaństwa pełnego radości i odwagi, radości pełnej, płynącej ze świadomości definitywnego zwycięstwa Jezusa nad "światem" oraz z faktu, że "Ojciec sam was miłuje". Tej miłości możecie być pewni. Dlatego bądźcie świadkami Boga, który jest miłością - zakończył.












