Nowy numer 38/2021 Archiwum

Krzyk z dna

Spędził 19,5 roku w więzieniach, budził postrach, bił i kradł. A jednak 11 marca został w Katowicach ustanowiony nadzwyczajnym szafarzem Komunii Świętej. Poznaj historię człowieka, którego nienawiść skruszył Jezus Miłosierny.

Teraz już ma – dzięki mężowi. Bo gdy przed sześcioma laty Krzysiek wyszedł, wzięli ślub w kościele. Jola też zachwyciła się Jezusem w czasie rekolekcji odnowy wiary w parafii św. Stanisława w Żorach. Brali w nich udział już razem. Nieraz wspólnie się modlą i widzą, jak Pan Bóg bardzo konkretnie ich wysłuchuje.

Krzysztof miał wielkie pragnienie, żeby jego śp. babcia Hilda – która się za niego modliła i którą okradł – wybaczyła mu. W czasie więziennej przepustki wsunął pod płytę jej nagrobka cudowny medalik – taki sam, jaki nosi na własnej piersi od czasu ostatniej odsiadki. Okazało się, że właśnie z tego miejsca spod płyty wyrosły i pięknie zakwitły niezapominajki.

– Babcia też mi się przyśniła. Nie mówiła, że mi wybacza, ale powiedziała: „Kochom cię” – mówi. – Powiedziałem też „przepraszam” tacie. Mamie jeszcze nie, ale staram się pokazywać to życiem. Bo gadać to każdy może – dodaje.

Więzień szafarzem

Dzisiaj Krzysztof i Jola mają już troje wspólnych dzieci, a także dorosłego syna Joli z pierwszego związku. Przeprowadzili się z Żor do pobliskiego miasta. Krzysiek został tam grabarzem.

Z początku mieszkali obok kościoła, więc proboszcz miał dużo czasu, żeby ich obserwować. I pewnego dnia zaproponował Krzysiowi posadę... kościelnego.

– Wydawało mi się to niemożliwe. Ja, z taką przeszłością? Powiedziałem proboszczowi, że chcę służyć Jezusowi, ale siedziałem. A proboszcz na to, że o tym wie – mówi Krzysztof.

Dziś mężczyzna jest kościelnym. Publicznie składa też świadectwo tego, jak miłosierny jest Jezus. Mówi o tym na rekolekcjach i w więzieniach. „Trudni” chłopcy z OHP w Rudzie Śl. słuchali go w całkowitej ciszy. Zyskał wielu nowych przyjaciół. Gdy dziś Krzysztof wchodzi do jednego z więzień, sam dyrektor nie tylko podaje mu rękę, ale wita się z nim „na misia”.

Gdy kiedyś Krzysztof szedł na miting AA w Zakładzie Karnym w Szerokiej, na korytarzu spotkał kolegę. Był to grypsujący „doliniarz”, złodziej, który spędził w więzieniach 30 lat. Chciał porozmawiać. – Mówię: „To chodź, Tadziu, na miting, w przerwie pogadamy, nie?” – wspomina Krzysztof.

Tadziu wszedł i ku własnemu zaskoczeniu... głęboko przeżył usłyszane świadectwa trzeźwych alkoholików. Wkrótce pojechał na warsztaty AA na Górę św. Anny. – Przeżył tam przebudzenie duchowe. Po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat poszedł do kościoła. Na wolności jest już od trzech lat, nie pije, chodzi na AA – relacjonuje Krzysztof.

11 marca 2018 roku w katowickiej katedrze abp Wiktor Skworc ustanowił Krzysztofa oraz 214 innych mężczyzn nadzwyczajnymi szafarzami Komunii Świętej.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama