Nowy numer 29/2021 Archiwum

Walka trwa

O produkowaniu ateistów, zagubionej Europie i sile wiary opowiada o. Daniel Ange.

A muzułmanie się coraz bardziej radykalizują. W Brukseli za 2–3 lata populacja będzie w 40 procentach muzułmańska. Bo muzułmanki rodzą po ośmioro, dziesięcioro dzieci. A Belgowie? Jedno, dwoje. Za kilka lat emigranci w Belgii będą mogli głosować w parlamencie. Tamtejszy rząd będzie najprawdopodobniej w większości muzułmański.

Chce nas przed tym Ojciec przestrzec?

W latach 80. ubiegłego stulecia spotkałem w Tatrach grupę młodych. Zapytałem ich: „Co powinienem powiedzieć waszym rówieśnikom z Francji?”. Pewien młodzieniec odpowiedział: „Aby nie sprzedali wolności za kawałek chleba”. Teraz ja te same słowa kieruję do Polaków. Lepiej jest mieć mniej autostrad, ale uchronić dusze dzieci. Bo dziecko to jest przyszłość Kościoła i państwa. A wiele narodów Europy jest jak jeden wielki statek, który tonie. Czasem się mówi, że Polacy chcą dogonić Zachód. Że odczuwają jakiś kompleks niższości. Ale jest wręcz przeciwnie. Polacy powinni mieć „kompleks wyższości”. Bo mają wielkie wartości, które mogą ich zbawić.

Co to oznacza w praktyce?

Jeśli nie będziemy głęboko zakorzenieni w Sercu Jezusa, to zginiemy przy pierwszej lepszej burzy. Benedykt XVI mówił, że tylko ten, kto pada na kolana przed Bogiem, może stanąć wyprostowany przed dyktatorem. Jeśli traci się sens adoracji, duchowo się umiera. Musimy być dziś gotowi na męczeństwo, intensyfikując miłość do Jezusa. Tak jak tysiące chrześcijan na całym świecie: w Syrii, Iranie, Pakistanie i wielu innych krajach. Oni nie zdradzili Jezusa. To są tysiące naszych braci i sióstr. I w sumie nie wiemy, czy i nas nie czeka podobny los...

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama