Spójrz na mnie

Alina, Ania, Grzesiu, Mietek i Mikołaj. Pięć różnych osób, pięć innych historii. Niewidomi aktorzy.

2m 33s

"Nasze życie skoncentrowane jest na patrzeniu. Polegamy na wzroku, ufamy mu (...). Wśród nas żyją także ludzie, których postrzeganie jest zupełnie odmienne - to ludzie pozbawieni wzroku" - czytamy na stronie Teatru Śląskiego, który zaprasza widzów na niecodzienne wydarzenie. "Spójrz na mnie" to spektakl z udziałem osób niewidomych. - Bardziej reportaż teatralny - prostuje reżyser i autor scenariusza Adam Ziajski.

A. Ziajski jest twórcą legendarnego teatru offowego Strefa Ciszy z Poznania. Jest także reżyserem głośnego i nagradzanego przedstawienia "Nie mów nikomu", poświęconego osobom niesłyszącym. Do współpracy z teatrem instytucjonalnym zaprosił go Robert Talarczyk, dyrektor Teatru Śląskiego. - Po raz pierwszy mam komfort bycia tylko reżyserem, a nie także producentem - uśmiecha się A. Ziajski.

Twórca "Spójrz na mnie" opowiada, że od wczesnych lat fascynował go świat osób niewidomych i niedowidzących. - Rzeczywistość bezustannie atakuje nas wizualnie. To mocno uzmysławia, jaką moc, siłę ma wzrok - mówi. - Obserwowałem niewidomych na ulicy. Budzili we mnie dwojakie uczucia. Z jednej strony podziwiałem ich, z drugiej bałem się. Jedno i drugie wynikało z nieznajomości.

Do spektaklu przygotowywał się wnikliwie. Przez kilka miesięcy szukał bohaterów swojej opowieści, rozmawiał z osobami niedowidzącymi, ociemniałymi i niewidomymi. Wybrał pięciu bohaterów reportażu teatralnego, którzy wystąpią na scenie obok aktorów Teatru Śląskiego.

Jednym z niewidomych aktorów, debiutujących na scenie, jest Grzegorz Kania. Przyznaje, że udział w spektaklu pozwolił mu przełamać wiele lęków czy obaw. - Osoby niewidome, a myślę, że w ogóle osoby niepełnosprawne, mają często zaniżone poczucie własnej wartości - mówi. - Wyjście na scenę jest pewnego rodzaju terapią.

Scenariusz spektaklu powstał na podstawie rozmów z bohaterami. To nie fikcja literacka. Wszystkie historie przedstawione na scenie są jak najbardziej autentyczne. - A któż mógłby je lepiej opowiedzieć niż sami bohaterowie? - pyta reżyser. - Kto zna ich lepiej niż oni sami siebie? Ta historia jest świadomym zapisem rzeczywistości, która jest za ścianą. Mijamy ją na ulicy, a mimo to jest ciągle anonimowa. Na scenie chcemy dowieść, że ta rzeczywistość jest różnorodna. Chcemy też pokazać prawdę zawartą w konkretnych losach.

Premiera "Spójrz na mnie" będzie miała miejsce 23 lutego na Scenie w Galerii. Spektakl każdorazowo grany będzie z audiodeskrypcją. Liczba miejsc dla widzów jest ściśle ograniczona przez liczbę słuchawek.

« 1 »
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5