GN 45/2018 Archiwum

Wojna i miłość w Czernicy

Zosia, żona kierownika tutejszej szkoły, pochodziła od magnatów z polskich Kresów. Augustyn przeżył piekło w Wehrmachcie, ale przeszedł do Andersa; Janek był dezerterem... To niesamowite, jak fascynujące wspomnienia spisali pasjonaci w dwóch śląskich wsiach.

Te rodzinne opowieści znalazły się w wydanym właśnie drugim tomie książki „Wspomnienia mieszkańców Czernicy i Łukowa Śląskiego”. Zredagowała go Małgorzata Krajczok, a wydało Stowarzyszenie „Spichlerz”.

Czernica i Łuków leżą pod Rybnikiem. Okazuje się, że poruszające historie rodzinne ludzie przechowują tutaj w co drugim domu. Kilkoro pasjonatów spisało więc już kilkadziesiąt wspomnień. – I ciągle przychodzą do mnie ludzie z następnymi! – mówi Małgorzata Krajczok.

Gdyby nie ta książka – te rodzinne opowieści z czasem zostałyby zapomniane.

Przodek magnat

W tym tomie znajdziemy m.in. prawdziwą historię miłości Ślązaka i dziewczyny, która pochodziła z rodu kresowych polskich magnatów. On nazywał się Wit Doleżych i był kierownikiem szkoły w Czernicy. Ona to Zofia Doleżych z Radziejowskich. Jej przodkowie mieli ogromne włości na środkowej Ukrainie, w okolicach miasta Winnica. Radziejowscy są spokrewnieni z samym królem Janem III Sobieskim.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy