Nowy numer 37/2021 Archiwum

Elektrownia Łaziska ma sto lat

Arcybiskup Wiktor Skworc przewodniczył z tej okazji 14 sierpnia Mszy św. dziękczynnej w Łaziskach Górnych.

My ludzie wiary – zwracamy się również do naszych patronów przed Bogiem – a takim patronem jest dla was św. Maksymilian Kolbe. Ten zakonnik z zakonu Franciszkanów Konwentualnych – wykorzystujący wszystkie zdobycze techniki, aby głosić ewangelie korzystał również z daru prądu, maszyny drukarskiej i radia. Był głęboko przekonany, że to zdobycze techniki – są ostatecznie Bożym darem, odkrytym przez człowieka, aby służył człowiekowi, także dziełu ewangelizacji.

Bracia i Siostry!

Popatrzmy wiec na postać św. Jana Kolbe, którego rocznicę śmierci w celi śmierci w Auschwitz dziś wspominamy.

Jan Paweł II podczas homilii kanonizacyjnej określił św. Maksymiliana - męczennika obozu w Auschwitz patronem naszych trudnych czasów.

Czy nasze czasy są trudne? Z jednej strony nie można ich porównać z czasami, w których przyszło ojcu Maksymilianowi składać świadectwo męczeńskiej śmierci. To były czasy wojny, terroru. To były czasy pogardy dla ludzkiego życia i godności osoby. To były czasy przelewanej krwi i to bestialsko wylewanej krwi bezbronnych, którym odebrano to podstawowe prawo człowieka, prawo do życia. Były to czasy, kiedy tryumfy święciła twarda pieść i silna nienawiść. Dziś wzdrygamy się myśląc o tamtych czasach, których nie chcą wspominać ci, którym przyszło w nich żyć. A jednak nasze czasy również nie są łatwe.

Żyjemy w rzeczywistości globalnych zagrożeń, w której również trwa walka, zmaganie się choćby o prawdę, o życie poczęte, o konieczne reformy, o kształt rodziny i naszej Ojczyzny. Trwa walka – czy nawet wojna już o dostęp do źródeł energii. 

Rządzą tą walką reguły, które nieraz niestety opierają się na tej samej logice silniejszej pięści, przebiegłości i braku wrażliwości. Zwycięża ten, kto nie ma skrupułów. Zwycięża ten, kto lepiej zna te twarde reguły świata, w którym zwycięża pojęcie wolności – od wszystkiego i do wszystkiego. 

Do O. Maksymiliana odnosimy słyszane przed chwilą słowa:

„Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju.” Oto słowa z dzisiejszego czytania z Księgi Mądrości. Są to jednocześnie słowa odpowiedzi na nasze dylematy. To prawda, że losem świętych jest często ostatnie miejsce, ale to absolutnie nie oznacza, że w ostatecznym rozrachunku ponoszą oni klęskę. Już tu na ziemi sięgają oni po wartości, które prowadzą ku lepszemu życiu i tylko głupim może wydać się, że dążąc do świętości człowiek coś traci.     

Trudno jest świętość budować na kompromisach. Święty nie zostawia – jak mówimy w znamy przysłowiu - diabłu ogarka.

Świętość, jej emanacją jest uczciwość, polega na konsekwentnej wierności Bogu i jego prawu, Jego słowom; na wierności zasadom, wartościom.

Wskazana droga prowadzi ku doskonałości w naszym codziennym życiu, wyrażające się w bardzo konkretnych wyborach; w życiu osobistym rodzinnym, zawodowym, biznesowym.

Bracia i Siostry! Drodzy Pracownicy elektrowni Łaziska!

Od was zależy przyszłość tego zakładu pracy, od waszych decyzji i zaangażowania, determinacji i woli budowania nowej jakości elektrowni na miarę XXI wieku; zgodnie z najnowszymi standardami i normami, także tymi, które dotyczą ekologii, troski o ziemię, nasz wspólny domu! 

Takie działania – połączone z myślą o bliźnich – jest uczestniczeniem w misji Kolbego; jest wyrazem miłości, o które mówiła nam dzisiejsza Ewangelii. 

Dowodem największej miłości jest oddać swoje życie za przyjaciół. Jeśli myślimy w kategoriach wspólnotowych, to praca zawodowa, pojmowana w kategoriach służby społecznej może być również manifestacja miłości bliźniego… 

Drodzy Bracia i Siostry, pracownicy tutejszej Elektrowni!

Wiadomo, że linie przesyłowe waszego produktu, są rozgałęzione. Na końcu każdej jest konkretny odbiorca – indywidualny lub zbiorowy.

Właśnie w imieniu odbiorców waszego produktu – prądu elektrycznego – pragnę wam podziękować za waszą prace, która ma znamię społecznej służby, wszak umożliwia nam spokojne funkcjonowanie i życie.

Warto o tym pamiętać, do kogo wasz produkt dociera i jak bardzo służy normalnego funkcjonowaniu człowieka, rodziny i  całego społeczeństwa, państwa.

Niech wam Bóg błogosławi waszej pracy, przez wstawiennictwo waszego patrona M. Kolbe. Amen.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama