Pierwszy numer „Gościa Katowickiego”, z datą 9 lutego 1992 r. składał się z jednej zaledwie strony. To była strona „mutowana” – dostępna tylko w diecezji katowickiej; czytelnicy w innych częściach Polski dostawali w tym miejscu informacje ze świata. Stąd w naszym „gościowym” slangu oddziały diecezjalne to do dziś mutacje, a my – ich pracownicy – to mutanci... Odgryzamy się za to, nieoficjalnie nazywając największą salę w redakcji „Salą pod baranami” – bo nad nią pracują nasi przyjaciele z redakcji ogólnopolskiej...
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








