Nowy numer 29/2021 Archiwum

Dotarł do celu

Ostatni uczestnik pierwszej Pielgrzymki Rybnickiej już nie pojawi się na jej trasie. 92-letni Stanisław Pol zmarł 7 listopada 2015 roku.

A potem zarzucili na ramiona plecaki i w jeden dzień doszli aż do Tarnowskich Gór. Tam okazało się, że Kazik, późniejszy ksiądz, ma na nogach takie „plynckierze”, że nie umie dalej iść. Wrócił pociągiem, a młodzi poszli ku Jasnej Górze już w pięciu. – Dalej zaczynały się lasy, a w nich jeszcze siedzieli partyzanci walczący z komunistami, głównie z NSZ. Dlatego kiedy wychodziliśmy z tych lasów, zatrzymał nas patrol, nie wiem już, czy milicji, czy zwykłych żołnierzy z poboru. Pytają: „A dokąd to?”. My szczerze: „Na pielgrzymka na Jasno Góra!”. Byli zaskoczeni, ale... bardzo uprzejmi i sympatyczni. Zresztą widzieli, że nie wyglądamy na partyzantów. Ktoś z nas wyciągnął mapę, chyba Burzyński, a wtedy zaczęli nam objaśniać, jak dojść do Częstochowy – wspominał pan Stanisław.

Drugiego dnia zatrzymali się we wsi Kamienica. – Ugościli nas bardzo dobrzy ludzie. Mimo powojennej biedy częstowali posmarowanym chlebem – śmiał się pielgrzym. Trzeciego dnia już byli w Częstochowie.

Stanisław skończył prawo we Wrocławiu i zamieszkał w Zabrzu. Ożenił się, urodziła mu się córka. Pracował m.in. jako sędzia w orzecznictwie szkód górniczych. W ostatnich latach odwiedzał uczestników Pielgrzymki Rybnickiej na postoju w Bytomiu-Górnikach.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama