Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nasi u papieża

Po niezapomnianym tygodniu z młodymi świata w archidiecezji katowickiej Ślązacy ruszyli na Kraków, a potem do Brzegów. Na Campus Misericordiae spotkaliśmy członków Ruchu Światło–Życie i reprezentantów Fundacji „Młodzi dla Młodych”. Ale ilekroć spoglądaliśmy na papieski ornat, zdawaliśmy sobie sprawę, że jest z nami jego twórca, śp. Maciek Cieśla, 27-letni grafik ŚDM.

– Ktoś mógłby powiedzieć, że papież psuje wam wieczór. Ale taka jest prawda. Powinniśmy się przyzwyczaić i do dobrych, i do trudnych rzeczy. Takie jest życie, kochani młodzi. Ale jest jedna rzecz, w którą nie powinniśmy nigdy wątpić – to wiara tego chłopaka, tego naszego przyjaciela, który tyle pracował dla ŚDM. Wiara zaprowadziła go do Jezusa. On jest teraz z Jezusem i patrzy na nas wszystkich. To jest wielka łaska. Brawa dla naszego towarzysza! Także my kiedyś go spotkamy. „To byłeś ty! Miło cię poznać”. Takie jest życie: dziś jesteśmy tu, jutro będziemy tam. Najważniejsze, by wybrać odpowiednią drogę. Tę, którą wybrał on.

Ostatnie przesłanie Maćka młodym wolontariuszom przeczytał jego brat: „Jedna z napotkanych osób zapytała mnie, jakie jest moje największe marzenie. Dopiero wtedy dotarło do mnie, jak szybko mogą zmienić się priorytety i cele w życiu. Wielu z nas marzy o wielkich karierach, dużej rodzinie, szybkim awansie, majątku, dużym domu czy szybkim samochodzie. Ja od pół roku mam jedno marzenie – chciałbym po prostu żyć. Chciałbym spotkać się z wami podczas kolejnych ŚDM i móc powiedzieć: już wszystko OK. Na koniec życzę wam, byście cieszyli się życiem. Każdy dzień jest piękny, jednak nie zawsze w natłoku obowiązków dostrzegamy, jak bardzo jesteśmy szczęśliwi. Czasem trzeba po prostu dostać obuchem w łeb, by to dostrzec. Życzę wam, byście byli w stanie to dostrzec bez potrzeby takich doświadczeń”.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama