Nowy numer 4/2021 Archiwum

Nie kradnij kolorów!

Abstrakcyjny Dekalog. Na pozór to tylko mieszanka kolorów, plam, pasów, światła i ciemności. Ale Bóg z chaosu stworzył harmonijną całość. Podobnie sprawy mają się i tutaj.

Kolejne płótno to „Nie będziesz czynił kradzieży”. Obraz to zmieszanie błękitu z czerwienią, które daje smutny, fioletowy kolor. Barwa rozszerza się, zamieniając się w wielką plamę. – Moja interpretacja jest taka: jeżeli zacznie się od małej kradzieży, to wcale nie znaczy, że szybko się skończy – wyjaśnia M. Gierowska-Dybalska. Kolejne płótno to „Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu świadectwa fałszywego”. – Oranż trzy razy pokazany jest w zestawieniu z różnymi kolorami. Błękit, żółty i czerwień mieszają się nawzajem. Powstaje coś w rodzaju melanżu, zafałszowania sytuacji. Już nie wiemy, co to jest za kolor – wyjaśnia córka artysty. Ostatni obraz nosi tytuł „Nie pożądaj”. – Pożądanie, które początkowo jest pięknym uczuciem, kiedy trwa za długo, topi się w przestrzeni, która niekoniecznie człowiekowi jest potrzebna, a która wręcz prowadzić może do dwuznacznych sytuacji albo nieszczęścia – mówi M. Gierowska-Dybalska. – Ojciec, czytając Biblię, kolejne przykazania, musiał mieć koncepcję, jak, wykorzystując prawa fizyki, chemii, wiedzy o barwniku, o kolorze, przełożyć przykazania na zasady dotyczące materii farby. Abstrakcja to nie jest tylko rzucenie przypadkowych kolorów. Każda plama jest ważna – dodaje.

Bezbronni

Cykl obrazów, płócien malowanych farbami olejnymi o wielkości 2 na 1,3 lub 1,4 m, powstawał w latach 1986–1987. Inspiracją dla artysty były późnogotyckie tablice Dekalogu znajdujące się w kościele Mariackim w Gdańsku oraz tekst przykazań z Biblii w tłumaczeniu Jakuba Wujka. Cykl obrazów powstał w hołdzie Mistrzowi Gdańskiemu z XV wieku, który za pomocą scen rodzajowych zobrazował nakazy i zakazy prawa Bożego. Na tworzenie obrazów miały również wpływ okoliczności społeczno-polityczne, takie jak stan wojenny czy powstanie pierwszego po II wojnie światowej demokratycznego rządu w Polsce. Doświadczenie pracy nad tematem Dekalogu potwierdziło w Gierowskim przekonanie, że malarstwo powinno zawsze wyrażać coś ważnego, a powód malowania powinien być do głębi przemyślany.  Żeby dobrze zinterpretować prace artysty, trzeba zrozumieć, jak działa kolor. Innym kodem, jaki znaleźć można w jego pracach, jest znaczenie światła. Wyraża się ono przede wszystkim poprzez kontrast bieli i czerni. Malarz posługuje się nimi jako symbolem światła i ciemności, czyli rzeczywistości doskonałej i grzesznej, dobrej i złej, nieba i piekła. – Abstrakcja wydaje się czymś niezrozumiałym. Wiele osób, zwłaszcza spoza świata sztuki, boi się jej. Ja, organizując tę wystawę, musiałem nieraz odpowiadać na pytanie, jak w ogóle jest możliwe wystawienie Dziesięciorga Przykazań w abstrakcji. Malarstwo figuratywne troszkę nas zwodzi, ponieważ, rozpoznając znajome kształty, człowiekowi wydaje się, że rozumie obraz. A tak naprawdę w większości przypadków nie wie nic. Wobec abstrakcji po prostu jesteśmy bezbronni – mówił w dniu wernisażu ks. Leszek Makówka, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego, zachęcając do głębszego przyjrzenia się prezentowanym obrazom.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama