Nowy numer 48/2020 Archiwum

Bierz noc w ciemno

Roczek adoracji. W środku Aglomeracji Górnośląskiej Jezus pod postacią hostii czeka na Ślązaków nawet nocną porą.

Zadeklarowani trwają nocami przy Panu zawsze po dwóch. Wcale nie trzeba być z Katowic, bo adoracja już dziś promieniuje stąd na o wiele większy obszar. – W tej chwili mamy 87 osób zadeklarowanych, w tym 57 z Panewnik. Pozostali są m.in. z Chorzowa, Rudy Śląskiej, Mikołowa, Wyr, Bytomia – wylicza Barbara Mrozek, jedna z osób, które organizują nocną adorację w Panewnikach. – Jeden pan przyjeżdża nawet z Lędzin, ale nie sam: zawsze z pełnym samochodem przystojnych mężczyzn... To, co dzieje się w czasie adoracji, to piękna, choć niewidzialna rzeczywistość – mówi.

W ostatnich tygodniach z różnych stron dochodzą informacje, że także inne śląskie parafie idą śladem Panewnik. Na razie w ramach testów, eksperymentów, przyglądania się, czy ludzie naprawdę są gotowi regularnie czuwać w nocy przy Panu, czy wystarczy im zapału. Na prośbę grupy świeckich zaczęli więc adorować Jezusa mieszkańcy Tychów – przez trzy noce w tygodniu, od czwartku do niedzieli, w kościele św. Marii Magdaleny. W noc z piątku na sobotę można też trwać przed Najświętszym Sakramentem w kościele św. Jadwigi w Chorzowie. A w Panewnikach, jeśli znajdą się ludzie, wkrótce będzie można czuwać przy Zbawicielu w kolejną noc: z niedzieli na poniedziałek. – Zachęcamy wszystkich do zadeklarowania się na konkretną godzinę. Jeśli macie takie pragnienie w sercu, nie bójcie się, dacie radę. Pan Bóg tak pokieruje okolicznościami, że będzie na to czas. A jeśli coś wypadnie, to uda się zorganizować zastępstwo – zachęca Barbara Mrozek.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama