Nowy numer 39/2020 Archiwum

Do zobaczenia, Kardynale

Bieruń pożegnał swojego najsłynniejszego obywatela - kardynała Stanisława Nagy'ego.

"Niewątpliwie należał do tych, którzy, co dnia na nowo, przyjmowali krzyż i zapierając się samych siebie, świadomie szli za Chrystusem poprzez ziemską ojczyznę" – powiedział metropolita katowicki abp Wiktor Skworc w sobotni wieczór, 22 czerwca podczas Mszy św. odprawionej w parafii pw. św. Bartłomieja w Bieruniu Starym w intencji zmarłego niedawno kard. Stanisława Nagy'ego. Bieruń jest rodzinną miejscowością kard. Nagy'ego. Tutaj się urodził.

Wspominając swoje osobiste kontakty ze Zmarłym, metropolita katowicki zwrócił uwagę na jego wierność krzyżowi oraz "ogrom duszpasterskiego zaangażowania, które obok pracy naukowej w KUL-u było jego życiową pasja, aż do końca jego ziemskich dni".

Abp Skworc zauważył, że kard. Nagy świadomie uczestniczył w życiu społecznym i politycznym ojczyzny i ojcowizny, interesował się tym, co się dzieje na Śląsku. "Jego skromne mieszkanie w Krakowie było nieformalnym ośrodkiem, gdzie wielu przybywało, aby posłuchać mądrości ludzkiego i kapłańskiego serca. Ta mądrość łączyła się z odwagą w głoszeniu prawdy. Był wiernym chrześcijańskim wartościom i ich stanowczym obrońcą" – wspominał metropolita katowicki. Dodał, że zmarły kardynał nazywał rzeczy trudne po imieniu i cierpiał z powodu grzechów ludzi Kościoła. "Zawsze stawał przy papieżu, przy każdym następcy św. Piotra, a szczególnie przy tym, z którym łączyła go – wyrosła na glebie wspólnej pracy naukowej – przyjaźń".

Abp Skworc wskazał też, że nominacja kardynalska w roku 2003 wyprzedziła święcenia biskupie, które przyjaciel Jana Pawła II przyjął na Wawelu – jako kardynał nominat. "Ze wzruszeniem wkładałem swoje ręce razem z innymi biskupami na głowę wtedy już sędziwego i jakże cenionego kapłana" - przyznał.

Podkreślił, że jako człowiek Kościoła kard. Nagy żył sprawami misji ag gentes, interesował się każdą informacją na ten temat. "Żył także sprawami Śląska, szczególnie wtedy, gdy świętowaliśmy w czerwcu 2012 roku 90. rocznicę spotkania Polski i Śląska w jednym organizmie państwowym. Jesienią ubiegłego roku kard. Stanisław Nagy otrzymał Złotą Odznakę za Zasługi dla Województwa Śląskiego" - przypomniał. W uzasadnieniu wniosku napisano, że laureat tej nagrody jest człowiekiem obdarzonym wielką skromnością, rzetelnością i siłą umysłu, który zawsze z dużą troską pochylał się nad sprawami dotyczącymi regionu. Przyjmując odznaczenie, kard. Nagy powiedział: "Śląsk ma prawo do tego, by być samorządną jednostką, by samemu dawać radę na gruncie śląskiej przedsiębiorczości, pracowitości, solidności i przywiązania do Polski".

"Wiele treści przekazywał wam osobiście, kiedy tu do Bierunia Starego przybywał, aby swoim przykładem uczyć miłości do Boga i Kościoła, a młodym ukazywać, iż warto od siebie wymagać i rozwijać Boże talenty, aby ostatecznie przynosić obfity plon" - mówił dalej metropolita katowicki, zwracając się do zgromadzonych.

Zmarły w swym kardynalskim herbie umieścił symbol Serca Jezusowego, biblię, kotwicę – znak nadziei i wiary oraz monogram słów: Ave Maria. Hasłem jego biskupiego wezwania były słowa: "W Tobie Serce Jezusa swą ufność złożyłem". "W tych słowach wzrok wiary dostrzega miłość Boga, który ogarnia ramionami Syna cały świat i pragnie, aby wszyscy zostali zbawieni, a swoją nadzieję złożyli w otwartym Sercu Bożego Syna" – stwierdził abp Skworc, zaznaczając, że w taki sposób śp. kardynał wskazywał, że każdy chrześcijanin winien naśladować swego Mistrza, czyli jak On tracić swoje życie na ziemi, by zyskać je na zawsze w domu Ojca. "Stąd prawem uczniów jest miłość. Ona jest zasadą naszego życia, działania, aktywizmu, obecności w świecie na jego różnych areopagach" – mówił kaznodzieja.

Metropolita katowicki powiedział również, że kard. Nagy był ziarnem wrzuconym w glebę Kościoła i ojczyzny. "Przyniósł obfity plon życia i działania, za który dziś dziękujemy, prosząc o łaskę szczęśliwej wieczności dla Zmarłego. A dla nas niech będzie przykładem wierności do końca i wyznawania wiary Piotra, mówiącego Jezusowi: Ty jesteś Mesjasz, Zbawiciel" – zaapelował na zakończenie.

Kard. Stanisław Nagy zmarł 5 czerwca br. Został pochowany 11 czerwca w krypcie sanktuarium bł. Jana Pawła II, znajdującego się na terenie Centrum Jana Pawła II "Nie lękajcie się" w Krakowie.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama