Nowy numer 21/2018 Archiwum

Śląskie dzieciom z Syrii

Ruszyła wielka akcja: mieszkańcy województwa śląskiego zbierają pieniądze na ośrodek dla sierot w Aleppo. W tym mieście żyje ich aż 30 tysięcy.

Akcję wymyślili i koordynują franciszkanie z Katowic-Panewnik. Chodzi o to, żeby do 5 czerwca zebrać 3,5 mln złotych. Za te pieniądze syryjscy franciszkanie z klasztoru w Aleppo będą mogli wybudować ośrodek pomocy psychologicznej dla osieroconych dzieci.

Widziała śmierć koleżanki

– To bardzo potrzebne. Franciszkanie z Aleppo opowiadali nam na przykład o 13-letniej dziewczynie, która widziała, jak zginęła jej koleżanka. Tak bardzo to przeżyła, że sama chciała sobie odebrać życie, nie widząc jego dalszego sensu – mówi o. Alan Rusek, proboszcz franciszkańskiej bazyliki w Panewnikach. – Takich dzieci w Aleppo jest wiele. Straciły rodziców, braci, krewnych, żyją w gruzowiskach. W tym ośrodku będą mogły znaleźć pomoc, będą miały szansę na wyjście z traumy, doświadczą radości dzieciństwa – tłumaczy z pasją.

Przy ośrodku pomocy psychologicznej w Aleppo franciszkanie chcą zbudować place zabaw, duże boisko i basen. Na dach trafią panele fotowoltaiczne, żeby choć częściowo uniezależnić ośrodek od dostaw energii z zewnątrz. Prąd płynie dziś w Aleppo najwyżej godzinę dziennie. Franciszkanie z Aleppo są pewni, że tamtejszym dzieciom trzeba pomóc nie tylko przez pomoc żywnościową i materialną. One przez sześć lat nie chodziły do szkół. Co więcej, nieraz w ogóle nie wychodziły z domów. To bardzo odbiło się na ich rozwoju. Trzeba teraz pilnie pomóc im nadrobić stracony czas.

Dlaczego nam nie pomagają?

Jak konkretnie chcą nieść pomoc syryjscy franciszkanie? – Chcemy organizować dla dzieci różne zajęcia: muzyczne, plastyczne, pływanie i wiele innych, żeby wyzwolić je z tego strachu, z pamięci wydarzeń, które tkwią w ich głowach – wyjaśnia o. Firas Lutfi, franciszkanin z Aleppo. – Wszystkie dzieci z tego miasta mają ogromne problemy psychiczne i trudno im wrócić do normalności – zaznacza. Syryjscy franciszkanie chcą też kupić dwa autobusy, które będą przywozić do ośrodka dzieci z różnych części miasta i odwozić je z powrotem. W Aleppo żyje dzisiaj aż 30 tys. sierot. – Ten ośrodek będzie pomagał wszystkim potrzebującym dzieciom, nie tylko z chrześcijańskich rodzin – zapowiada o. Alan Rusek z Katowic-Panewnik. 30 stycznia w Panewnikach odbyła się konferencja na rozpoczęcie zbiórki. Ojciec Firas Lutfi uczestniczył w niej za pomocą połączenia wideo.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma