• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • O "mrozakach", cudach i duchowości, która pomaga

    Dobromiła Salik

    dodane 01.03.2017 08:15

    - Jestem dziwnym lekarzem, bo zajmuję się nie chorymi, lecz tymi, którzy są uzdrowieni - mówił w Katowicach dr Alessandro de Franciscis, dyrektor Biura Potwierdzeń Medycznych w Lourdes.

    To były dwa wyjątkowe dni. W Katowicach zakończyła się Międzynarodowa Konferencja Naukowa nt. „Fides et ratio w służbie człowiekowi choremu, czyli o spotkaniu teologii i medycyny". Przez aulę Wydziału Teologicznego UŚ przewinęły się setki osób. Organizatorzy, prelegenci i "szczęściarze", którzy mogli sobie pozwolić na śledzenie wszystkich wystąpień, mają wizję całości, ale każdy z wykładów wart był wysłuchania, przemyślenia, a często wprowadzenia jego idei w życie.

    Oto migawki z tych dni - wybrane subiektywnie. Każdy zapewne wyniósł z konferencji coś, co było dla niego i na ten właśnie moment. 

    Dr hab. Małgorzata Krajnik z Bydgoszczy, z Polskiego Towarzystwa Opieki Duchowej w Medycynie, mówiła o tym, w jaki sposób lekarz może zaspokajać duchowe potrzeby chorych. Towarzystwo jest pierwszą tego typu organizacją w Polsce, do której należą - odpowiednio przygotowani - duchowni różnych wyznań, pracownicy służby zdrowia, psychologowie, pedagodzy, etycy. 

    O bioetyce jako części codziennego życia oraz roli poradni bioetycznych opowiadał ks. dr hab. Andrzej Muszala (prof. Uniwersytetu Papieski Jana Pawła II w Krakowie). W obliczu coraz to nowych - i często coraz bardziej dramatycznych - pytań dotyczących ludzkiego życia poradnia daje możliwość uzyskania rzetelnej porady w oparciu o naukę Kościoła katolickiego oraz zasady personalizmu chrześcijańskiego. Kapłan podkreślił, że najlepszą formą jest rozmowa, bo nic nie zastąpi osobistego kontaktu. Można też kierować pytania drogą e-mailową. Porady są anonimowe i bezpłatne. Na stronie www.poradniabioetyczna.pl można znaleźć wszelkie informacje na temat działalności pierwszej w kraju tego typu placówki.

    Wykład ks. prof. Muszali obfitował w przykłady, nieraz szokujące - jak problem zamrożonych embrionów po in vitro, tzw. mrozaków, eskimosów czy dzieci na Grenlandii - aż po "syndrom po in vitro" - tutaj padł przykład kobiety, która wyznała, iż chciałaby wykraść swoje dzieci w stanie embrionalnym i rzucić się z nimi pod pociąg.... Innej udało się wydobyć ze szpitala komórki. Wróciła z nimi do domu, zakopała w ogródku i postawiła krzyż. Mówi się już także o adopcji preimplantacyjnej - są już takie przypadki, ale też, oczywiście, rodzą one wiele pytań natury moralnej.

    Laura Bazzini przedstawiła refleksję o znaczącym tytule „Lekarz leczy, Bóg uzdrawia” i opowiedziała o niezwykłym doświadczeniu Szpitala im. Maryja Zdrowie Afryki w Fontem w Kamerunie. Jego historia sięga lat 1964 r., kiedy to grupa włoskich lekarzy znalazła się w środku puszczy, by ratować lud Bangua przerażony ogromną śmiertelnością niemowląt. Dziś jest tam szpital, college, kościół, warsztaty, a prawem panującym wśród tubylców i służących im osób jest braterska miłość, która leczy i ciała, i dusze.

    Bardzo interesującą częścią konferencji były wykłady dotyczące cudów. Ks. dr Bogusław Turek CSMA, podsekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, mówił o "Procedurach orzekania o zaistnieniu cudu" w procesach beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych. Natomiast dr Alessandro de Franciscis, dyrektor Biura Potwierdzeń Medycznych w Lourdes, przedstawił problem "Granic lekarskich kompetencji w procesie orzekania o cudzie". Zaprezentował historię cudów w Lourdes. To temat, który od początku objawień w roku 1858 aż do dziś intryguje wielu. Dr de Franciscis omówił konkretne przykłady udokumentowanych uzdrowień oraz przedstawił statystyki. Na ok. 7000 domniemanych cudów jedynie 69 zostało oficjalnie potwierdzonych - najpierw przez odpowiednią komisję, a następnie przez biskupa diecezji pochodzenia osoby uzdrowionej. Ostatni cud został zatwierdzony w 2012 roku, przy czym należy pamiętać, że potrzeba co najmniej 10 lat, by uznać uzdrowienie jako trwałe. Ponadto musi być ono nagłe, całkowite i niewyjaśnialne z medycznego punktu widzenia. Dokładne analizy przypadków przeprowadzane są przez zespoły lekarzy i innych specjalistów, także niewierzących.

    W ostatnim bloku referatów zastanawiano się nad misją kapelana szpitalnego. Sesja pt. "Szpital miejscem współpracy służby zdrowia i Kościoła" moderował ks. dr Wojciech Bartoszek, krajowy duszpasterz Apostolstwa Chorych. Wśród tych ważnych - i bardzo konkretnych - wystąpień jedno zasługuje na szczególną uwagę. Ks. dr hab. Lucjan Szczepaniak SCJ z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie mówił o swoim bogatym doświadczeniu kapelana pracującego od wielu lat z chorymi dziećmi. Później nazwano sercanina "kapelanem heroicznym" - i nie było to bezpodstawne. Wyznał, że przestał już liczyć dzieci, którym towarzyszył przy odchodzeniu, ale do pewnego momentu było ich... 2000. Ponadto jest dostępny pod telefonem 24 godziny na dobę, a w szpitalnej kaplicy - jako jedynej chyba, jak zaznaczył, tego typu na świecie - trwa wieczysta adoracja.

    W końcowej dyskusji panelowej udział wzięli ks. dr Arkadiusz Zawistowski (Krajowy Duszpasterz Służby Zdrowia, Warszawa), dr Marek Krobicki (Prezes Bonifraterskiej Fundacji Dobroczynnej, Kraków), ks. Zbigniew Musielak MI (Accueil Notre Dame, Lourdes) oraz ks. Tomasz Czaja MI (Szpital św. Kamila, Rzym).

    Konferencję zakończył jej współorganizator prof. UŚ ks. dr hab. Antoni Bartoszek, dziekan Wydziału Teologicznego, a podsumował bp dr Stefan Regmunt, przewodniczący Zespołu KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, który przekazał typiczny, na razie włoski egzemplarz nowej Karty Pracowników Służby Zdrowia, wskazującej, jak zgodnie z Ewangelią służyć chorym, z uwzględnieniem nowych wyzwań, które stawia współczesna medycyna.

    Przeczytaj także:

    W Katowicach trwa międzynarodowa konferencja o medycynie i teologii

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół