• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Prof. Jan Miodek otrzymał Lux ex Silesia

    Joanna  Juroszek Joanna Juroszek

    dodane 09.10.2016 21:10

    Ze studentami, nauczycielami akademickimi, duszpasterzami i biskupami podzielił się swoim aktualnym marzeniem.

    - Chciałbym powiedzieć, że (...) w tej chwili palącym problemem społecznym jest próba pogodzenia nas w słowie - mówił, odbierając nagrodę metropolity katowickiego.

    - To w tej chwili spędza mi sen z powiek. "Tyle godności ma naród i każda społeczność, ile potrafi drugiego człowieka uszanować" - pisał Cyprian Kamil Norwid. Więc szacunek do drugiego człowieka przez słowo, w słowie dobrym, przyjaznym, to jest coś, co określiłbym mianem polityki językowej na najbliższy czas - dodał nieco później.

    - Chciałbym dożyć takiego momentu na Śląsku, w Polsce, że powiemy o sobie, że jesteśmy jedno, żeśmy te straszliwe rowy (...) zasypali. To jest moje marzenie i taka, jeśli będę żył, będzie moja praca w słowie - zakończył.

    Prof. Jan Miodek statuetkę Lux ex Silesia otrzymał za konsekwentne pielęgnowanie etosu śląskiego oraz wybitne osiągnięcia dla poznawania gwary śląskiej jako źródła języka i kultury polskiej.

    Od abp. Wiktora Skworca otrzymał ją podczas międzyuczelnianej inauguracji roku akademickiego w katedrze Chrystusa Króla. Laudację dla najbardziej znanego popularyzatora wiedzy o języku polskim wygłosiła prof. Helena Synowiec. 

    Powiedziała w niej, że prof. Jan Miodek to jeden z najsłynniejszych Ślązaków łączących Górny i Dolny Śląsk. Urodził się w Tarnowskich Górach, a od wielu lat mieszka i pracuje we Wrocławiu.

    Oprócz dorobku naukowego prof. Synowiec przedstawiła także, jakim człowiekiem jest prof. Miodek.

    - Najwyższe miejsce w jego hierarchii wartości zajmuje rodzina - przyznała. - Obecnie jego wielką radością są wnuki (...). Zawsze akcentuje swoje uczuciowe związki z ziemią górnośląską. Mawia, że jest synkiem z Tarnowskich Gór (...), kibicuje Ruchowi Chorzów, podejmuje rozmowy z rdzennymi Ślązakami - wymieniała.

    Wspólnej modlitwie w katowickiej katedrze przewodniczył abp Wiktor Skworc, a razem z nim przy ołtarzu stanęli biskupi miast, w których znajdują się wydziały górnośląskich uczelni: bp Jan Kopiec z Gliwic, bp Grzegorz Kaszak z Sosnowca, nasi biskupi pomocniczy: Marek Szkudło i Adam Wodarczyk oraz biskup senior Damian Zimoń.

    Eucharystię w intencji całego środowiska akademickiego sprawowali także kapłani pracujący na uczelniach wyższych oraz duszpasterze akademiccy. Katedra zapełniła się władzami śląskich uczelni, nauczycielami akademickimi, studentami, doktorantami oraz klerykami naszego seminarium.

    - Na progu nowego roku akademickiego życzę wam, aby mury waszych uczelni opuszczali światli obywatele Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Ale niech to będą obywatele, którzy wypraszać będą miłosierdzie Boże dla siebie i świata całego, i którzy będą miłosierni wobec drugiego człowieka. Cóż nam po człowieku wykształconym, który nie szanuje drugiego człowieka? - mówił w homilii bp Grzegorz Kaszak.

    Wcześniej wskazał, że źródłem i doskonałym wzorem w czynieniu miłosierdzia jest Bóg Ojciec. Zachęcał więc nauczycieli akademickich i studentów do modlitwy wypraszającej Boże miłosierdzie, do korzystania z sakramentu pokuty i pojednania, do przebaczania, a także do pełnienia uczynków miłosierdzia.

    "Lux ex Silesia" to nagroda przyznawana od 1994 r. przez arcybiskupa katowickiego. Dostają ją osoby wnoszące trwały wkład w kulturę Górnego Śląska.

    Laureaci nagrody w swojej działalności naukowej lub artystycznej kierują się wysokimi wartościami moralnymi. W zeszłym roku otrzymał ją aktor Franciszek Pieczka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • PTaraski
      10.10.2016 13:38
      Bardzo to dwuznaczna nominacja. Miodek powinien oczyścić się z zarzutu współpracy z UB. No skoro St Egidio zaprasza Baumana, który w czasach stalinowskich brał udział w zbrodniczych działaniach przeciwko Polsce, a z komunizmu nigdy się nie rozliczył, na spotkanie inter-religijne do Asyżu, tam dostaje miejsce niedaleko Bergoglio, a do tego wygłasza pochwałę globalizacji, to czemu się dziwić. Quo vadis Eclesia?
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół