• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • On był boskim posłańcem

    Przemysław Kucharczak

    dodane 21.03.2015 10:19

    Zjazd Polsko-Węgierski zaczął się - na prośbę prezydenta Węgier - od Mszy świętej.

    János Áder, prezydent Węgier, jest człowiekiem głęboko wierzącym, katolikiem. We Mszy świętej w katowickiej katedrze Chrystusa Króla wraz z nim uczestniczył 21 marca prezydent RP Bronisław Komorowski. Prezydentom towarzyszyły żony.

    Przewodniczący Mszy św. arcybiskup katowicki Wiktor Skworc poprowadził modlitwę o pokój. W homilii mówił o bohaterach obecnego Zjazdu - Henryku Sławiku i Józsefie Antallu, którzy w czasie II wojny światowej ocalili na Węgrzech co najmniej 5 tys. polskich Żydów.

    Henryk Sławik zapłacił za to życiem. Schwytany przez hitlerowców, bity w śledztwie, nie wydał swojego przyjaciela Józsefa Antalla. Sławik był Ślązakiem, politykiem niepodległościowego skrzydła Polskiej Partii Socjalistycznej.

    Abp Wiktor Skworc przypomniał, że Henryk Sławik, jako socjalista, dopominał się - i to czasem bardzo radykalnie i konkretnie - o sprawiedliwość społeczną.

    - Krytykował instytucje II Rzeczpospolitej. Kościoła ani kleru też nie oszczędzał. Nie był jednak zaślepionym ideologiem, niezdolnym do rewizji swoich poglądów - mówił o nim. - Można się dziś zastanawiać, w jaki sposób nasz bohater, Henryk Sławik, człowiek z socjalistycznym życiorysem, antyklerykał, aczkolwiek nie osobisty wróg Boga, „przychodził” do Chrystusa? - zapytał.

    W homilii przypomniał też słowa Chrystusa „po owocach ich poznacie”. Mówił m.in. o tym, że Henryk Sławik wraz Józsefem Antallem zorganizowali sierociniec dla żydowskich dzieci, które udawały sieroty po... polskich oficerach.

    - Co zrobił i kim dla sierot z Vácu był i pozostał Henryk Sławik, wyraziła dobitnie, w roku 2004, jedna z byłych mieszkanek tego sierocińca Cipora Lewawi z domu Cyla Ehrenkranz: „Ja wierzę, że on był boskim posłańcem. To Niemcy sprawili, że zostałam sama na tym świecie. Jeśli więc dziś żyję i mieszkam w Izraelu i mam tak dużą, własną rodzinę, dzieci, wnuków i prawnuków, w sumie ponad 30 osób, to dlatego, że Sławik mnie uratował” - cytował arcybiskup katowicki.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • mp
      21.03.2015 11:20
      Ciekawe czy prezydent ktory popiera in vitro przyjął Komunię Św. Mnie to gorszy jako katolika ! WG prawa kanonicznego nie mozna udzielić sakramnetów publicznym grzesznikom a on popiera publicznie coś złego !!!
    • Stanisław_Miłosz
      22.03.2015 19:14

      Takiemu niepewnemu gościowi to trzeba dobrze patrzeć na ręce.

      Dajmy na to zamiast do buzi weźmie hostię wsadzi do kieszeni "na później" albo co gorsze by odprawiać jakieś frankistoweskie rytuały.

      Albo kieszeń mu się pomyli z ..., jeśli pamiętamy incydent z poznańskiego rynku, gdy ręce sobie, a świadomość sobie.

      Dlatego zawsze byłem za tradycyjną komunią, do ust. Posadowiony w takim demon, od razu by wypluł i sprawa od razu była by oczywista.

       

      44
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół