• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Wystartowali

    dodane 19.03.2015 00:00

    Aula Wydziału Teologicznego UŚ pękała w szwach, kiedy 240 osób zgromadziło się w niej na pierwszej sesji plenarnej.

    Trzeba było dostawić dodatkowe krzesła. Na pierwszy ogień zostały rzucone dwie komisje: ds. Dziedzictwa Kościoła Katowickiego i ds. Kultury. Obradom przewodniczył abp Wiktor Skworc. Brali w nich udział także abp senior Damian Zimoń oraz bp Adam Wodarczyk i bp Marek Szkudło. Wśród zaproszonych gości znaleźli się przedstawiciele innych Kościołów. – W młodszych pokoleniach następuje wyczerpywanie się religijności przejętej wraz z kulturowym dziedzictwem – powiedział abp Skworc, otwierając sesję.

    – Ludzie młodzi albo doświadczą i świadomie wybiorą Chrystusa, a wraz z nim wspólnotę Kościoła, albo odstawią Go na margines swego życia wraz z porzucanymi nawykami i tradycjami. To jest także zadaniem synodu: wsłuchiwać się w głos Ducha Świętego i poszukiwać nowych narzędzi ewangelizacji. Arcybiskup senior, który w latach 70. był aktywnym uczestnikiem I Synodu Katowickiego, potwierdził, że dawniej było prościej, także na gruncie duszpasterskim. – Wszystko było wiadomo: czarne jest czarne, białe jest białe, prawa – lewa strona. Kościół był ostoją wolności. Dzisiaj to już nie wystarcza. Dlatego też trudność tego synodu jest większa. Na sesję obie komisje przygotowały projekty dokumentów zawierające zarządzenia i zalecenia. Podczas obrad członkowie synodu wnosili propozycje poprawek i głosowali nad ostatecznym kształtem dokumentów. – Dlaczego akurat te dwie komisje występują jako pierwsze? Bo wydawało nam się, że są najmniej kontrowersyjne… – wyjaśnił ks. Grzegorz Strzelczyk, sekretarz synodu.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół