• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Sekret kochania Boga

    xpł

    dodane 17.08.2014 12:30

    Homilia abp. Konrada Krajewskiego wygłoszona do kobiet w Piekarach Śląskich.

    Gromadzimy się dzisiaj w Kościół, a właściwie to Chrystus nas gromadzi na Eucharystii w tym niezwykłym sanktuarium na Górnym Śląsku, aby przypomnieć nam to, co dzieje się już od czasów Wieczernika aż po dzień dzisiejszy, co słyszymy, kiedy kapłan wypowiada słowa konsekracji: „To czyńcie na moją pamiątkę”. Czyli: pamiętajcie o Mnie. Pamiętajcie o Mnie najpierw, a nie o sobie.

    Choć na chwilę poddajmy się słowu Chrystusa i zapomnijmy o naszych codziennych strapieniach, bolączkach, problemach ze zdrowiem (nieraz chodzimy do czterech lekarzy naraz), z portfelem, z rodziną… Zechciejmy usłyszeć Jego, spróbujmy wsłuchać się w Jego, a nie w swój głos, ponieważ właśnie po to tu przyszliśmy aby „słowo Chrystusa przebywało w nas z całym swym bogactwem” (Kol 3,16). Niech więc Jezus tutaj i w tej chwili będzie na pierwszym miejscu. Módlmy się Jego słowami, słowami Pisma Świętego. A doświadczymy czegoś niezwykłego, bo kiedy się modlę, to Bóg we mnie oddycha! Pooddychajmy przez chwilę Bogiem!

    Po co tu przyszliśmy? Podpowiada nam św. Paweł: „Obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem […]. Przyobleczcie miłość […]. A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy! (Kol 3,12-15). Tego nigdzie nie usłyszymy, w żadnym parlamencie, urzędzie miasta ani nauczyciele nam nie przekażą, tylko Chrystus.

    Panie, jakże często moje serce jest niespokojne. Jak bardzo brak w nim pokoju. Czuję, że moje słowa, moje pragnienia, moje wybory i moje czyny tak często nie mogą się Tobie podobać. Choć przecież staram się robić tyle rzeczy dobrych i słusznych: modlę się, chodzę do Kościoła, do spowiedzi, spożywam Cię, wchłaniam podczas każdej Komunii św. A jednak moje serce ciągle jest niespokojne, rozdarte, a czasem nawet zapłakane. Dlaczego?

    Muszę Wam wyznać, że patrząc na moje życie – a minęło już pół wieku – boję się spotkania z Chrystusem twarzą w twarz. Boję się, że On mnie nie pozna. Powie: – Nie znam Ciebie. Nie wiem, kim jesteś. Nie znam nawet Twojego imienia. Byłeś biskupem, byłeś jałmużnikiem, zajmowałeś się biednymi w imieniu papieża Franciszka… Ciekawe! Nic o tym nie wiem!

    Tak może się naprawdę stać! I tego się obawiam, bo w tym moim zabieganiu, ale i w całym moim życiu, jest wiele rzeczy, które podobają się światu, robią wrażenie, wzbudzają może i podziw, są bardzo potrzebne i pożyteczne, ale... mogą nie mieć żadnej zasługi przed Bogiem. Bóg tych moich czynów nie rozpoznaje, choć świat będzie mi dawał medale. W oczach ludzi mogę wydawać się dobrym i pobożnym człowiekiem, ale przecież Bóg patrzy na moje serce i wie, że nie zawsze tak jest; że nieraz nie ma tam pokoju Chrystusowego! A jeśli sercem moim nie rządzi Chrystusowy pokój, to Chrystus mnie nie rozpoznaje!

    Św. Paweł dziś nam podpowiada jak żyć, co robić, by podobać się Bogu – to znaczy, by moje serce było pełne Chrystusowego pokoju: wszystko, „cokolwiek mówicie lub czynicie, wszystko niech będzie w imię Pana Jezusa” (Kol 3,17) Wszystko niech będzie ze względu na Niego. Wszystko niech będzie po prostu dla Niego.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Zibi89
      17.08.2014 15:32
      Panie Jezu, ukryty w Najświętszym Sakramencie, proszę CIĘ o dar spotkania z wybraną przez CIEBIE kobietą, z którą będę mógł spędzić całe życie na Twoją chwałę.
      Dla wzajemnego wsparcia i wzrostu w wierze.
      Dla trudu wychowania dzieci wg Twojej woli.
      Dla trwania ze sobą w miłości, nie zaś zazdrosnego traktowania tej drugiej osoby jak własności czy obiektu pożądania. Dla piękna duchowego.
      Amen.
    • krismal1
      18.08.2014 05:48
      według Teologii abp Krajewskiego ja nie mam żadnych uczynków które byłyby bezinteresowne wszędzie u mnie jest skażone egoizmem nie jestem w stanie zasłużyć sobie na niebo liczę tylko na miłosierdzie
    • ania
      18.08.2014 10:09
      Po raz kolejny biskup Krajewski zrobił na mnie niesamowite wrażenie!!!!!!!! Bogu niech będą dzięki za takiego biskupa i słowa, które wczoraj skierował do nas na wzgórzu piekarskim.
      Słowa wypowiadane przez niego zawsze zapadają głęboko w moim sercu i obym o nich pamiętała na co dzień i wcielała w życie. Boże dopomóż.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół