• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Radosny ekumenizm po polsku i angielsku

    jj

    dodane 12.06.2014 23:36

    To już drugie śląskie wydarzenie na taką skalę. Pierwsze zdarzyło się 36 lat temu.

    Wówczas do katowickiej katedry przybył Billy Graham, amerykański ewangelizator, który głosił słowo Boże niemal 215 milionom ludzi podczas setek wyjazdów misyjnych, spotkań ewangelizacyjnych w Ameryce Północnej i w innych częściach świata. 11 października 1978 r. zawitał do Katowic i wtedy - jak mówił wówczas biskup Herbert Bednorz - w katedrze odbyło się największe w historii diecezji spotkanie ekumeniczne.

    Dziś Billy ma 96 lat, a jego dzieło kontynuują syn Franklin oraz Will należący już do trzeciego pokolenia Grahamów prowadzących działalność ewangelizacyjną pod sztandarem Stowarzyszenia Billy’ego Grahama.

    Franklin Graham zgromadzonym w katedrze przekazał serdeczne pozdrowienia od ojca. Cytując 96-letniego ewangelizatora, mówił: „Jeśli w katedrze znajdzie się choć jedna osoba, która mnie pamięta, powiedz jej: »Hello!«”.

    Pastor w Katowicach głosił kerygmat - podstawowe prawdy Ewangelii, których wartość nie zmienia się mimo upływu wieków. Mówił o nieskończonej Bożej miłości i miłosierdziu, grzesznej naturze człowieka, zbawieniu oraz sprawiedliwości. Zachęcał do szczerego stanięcia w prawdzie oraz zanurzenia się w Piśmie Świętym. Nawiązując do teorii wielkiego wybuchu, powiedział: - Zaufajcie mi, kiedy Bóg mówi, to jest wielki wybuch. W tym momencie zgadzam się z nauką. Bo to słowem Boga powstały niebiosa, wszystko, co je zamieszkuje, wywodzi się z Jego tchnienia. Ale Bóg jest duchem i ci, którzy pragną Go wywyższać, muszą żyć w duchu i w prawdzie. On się nie zmienia. Jego słowo jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na zawsze.

    Graham, podkreślając ogrom Bożej miłości względem każdego człowieka, jasno przedstawił także, czym jest grzech. Powołując się na Pismo Święte, przypomniał, że nie ma ani jednego sprawiedliwego. Mówił także o konsekwencji grzechu, czyli śmierci, zaznaczając jednocześnie zbawienną rolę męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

    Spotkanie w archikatedrze uświetniły koncerty Beaty Bednarz z zespołem, Johna & Anne Barbour oraz Trzeciej Godziny Dnia. Koncert uwielbienia stał się dla chrześcijan, po brzegi wypełniających katedrę, okazją do wyśpiewania chwały i wdzięczności Bogu.

    F. Graham jest prezesem i dyrektorem generalnym Stowarzyszenia Ewangelizacyjnego Billy’ego Grahama oraz międzynarodowej chrześcijańskiej organizacji humanitarnej Samaritan’s Purse. Spotykał się z wieloma światowymi przywódcami w Europie, Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej, w tym z 5 prezydentami USA. Graham wypowiada się na temat bieżących problemów społecznych i zagadnień etycznych, mobilizując chrześcijan, aby wywierali pozytywny wpływ na świat.

    Pastor przebywa w Polsce ze względu na odbywający się w Warszawie ekumeniczny Festiwal Nadziei. Do Katowic przybył na zaproszenie abp. Wiktora Skworca, który także, razem z innymi duchownymi chrześcijańskich wspólnot, uczestniczył w ekumenicznej modlitwie w katedrze. Metropolita katowicki udzielił pasterskiego błogosławieństwa oraz zachęcił do modlitwy o jedność, czego wyrazem miał być także gest znaku pokoju.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • brunero
      13.06.2014 08:28
      Byłem, widziałem, było naprawdę super. Atmosfera była tym radośniejsza, że można było dostać rozgrzeszenie bez konieczności wyznawania grzechów w konfesjonale! Po prostu pan ewangelizator powiedział, że kto przyjdzie do przodu i odmówi z nim modlitwę będzie miał grzechy odpuszczone. Po modlitwie powtórzył, że Bóg własnie wybaczył wszystkie grzechy i są nie tylko odpuszczone ale i wymazane! Ekstra , nie? Ciekaw jestem, czy aecybiskup siedzący za ewangelizatorem podziela ten entuzjazm i radość z faktu, że sakramenty już nie są konieczne.
    • okogon
      13.06.2014 23:50
      Witam jestem pod wrażeniem tekstu o tym co się działo w katowickiej katedrze na spotkaniu ekumenicznym, zwłaszcza to co dotyczy odpuszczenia grzechów.
      Proponuję napisać do biskupa dwa pytania ku refleksji:

      1. czy biskup zdaje sobie sprawę, że w katedrze mogli być ludzie (również katolicy) którzy uwierzyli, że mogą mieć odpuszczone grzechy bez sakramentu spowiedzi. No bo jeśli ktoś tak publicznie ogłasza w obecności biskupa, a biskup nie reaguje to ja może bym uwierzyła, że tak jest.

      2. A jeśli jakaś osoba ma ciężki grzech i nie wyznała go w konfesjonale, a uwierzyła, że ma odpuszczenie to czy biskup bierze jej winy na siebie.
      doceń 23
    • emigrey
      14.06.2014 23:49
      Witam, czy naprawdę zostało tak powiedziane?
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół