• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Gender - sposób na likwidację rodziny

    Przemysław Kucharczak

    dodane 11.01.2014 09:04

    - W 2010 roku we Francji co tydzień w mediach była afera o pedofilii w Kościele. Po tym praniu mózgów już sam się zacząłem zastanawiać, czy moim dzieciom na katechezie grozi jakaś krzywda - mówił Bertrand Bisch. - To samo dzieje się w Polsce teraz - ostrzegł.

    Ten Francuz zamieszkały w Polsce, ojciec czworga dzieci, wygłosił w kościele w Rybniku-Chwałowicach wykład o gender.

    To dzielnica Rybnika, w której ostatnio próbowano wprowadzić elementy gender do przedszkola, realizującego współfinansowany przez fundusze UE projekt „Szczęśliwa 15”. Dzięki protestowi sześciorga rodziców, którzy zorientowali się, jakimi treściami są karmione ich 4-letnie dzieci, miasto wprowadziło korekty w programie.

    Bertrand Bisch wyjaśniał, że we Francji doszło do wprowadzenia małżeństw homoseksualistów dlatego, że media wzbudziły wtedy we Francuzach nieufność do księży. Dzisiaj jednak już wiadomo, że cel tej operacji był zupełnie inny: obezwładnić Kościół i pozbawić go głosu przed zaplanowanym wprowadzeniem gender do szkół i w kolejnym kroku - właśnie małżeństw homoseksualnych do francuskiego prawa.

    Ta operacja udała się w stu procentach: dzisiaj Francuzi mają u siebie jedno i drugie. Zorientowali się poniewczasie i w zeszłym roku protestowali w Paryżu w największych demonstracjach w historii Francji. Wtedy jednak już było za późno, bo decyzje zostały podjęte wcześniej. Francuzi przespali czas, w którym mogli gender i homoideologię jeszcze powstrzymać.

    Co Bertrand Bisch myśli o obecnych doniesieniach polskich mediów o pedofilii w Kościele? - To jest dokładnie, dosłownie to samo, co stało się cztery lata temu we Francji - ocenił zdecydowanie. - Chodzi o to, żeby zdyskredytować nasz święty Kościół. Żebyśmy myśleli, że jeśli ksiądz zabiera głos, to chce ukryć własny problem pedofilski. I że w ogóle nie ma prawa do głosu. Czytajcie gazety! To się dzieje w Polsce teraz. „Idziemy, zniszczymy tych pedofili w sutannach” - czytam na forach. Nienawiść do Kościoła, do wszystkiego, co święte, już wychodzi na jaw. Nasze społeczeństwo już jest przygotowane do powtórzenia tego, co się stało we Francji, gdzie wprowadzono małżeństwa dla homoseksualistów. Kto będzie bronił godności człowieka wobec ideologii gender, wobec diabła, jeśli nie Kościół Jezusa Chrystusa? - pytał.

    Kościół św. Teresy w Chwałowicach w czasie wykładu o gender   Kościół św. Teresy w Chwałowicach w czasie wykładu o gender Przemysław Kucharczak /GN „Należy zmienić społeczeństwo”

    Francuz cytował szokujące francuskie dokumenty dotyczące gender. Np. „Rządowy program działania przeciwko przemocy oraz dyskryminacji ze względu na płeć lub tożsamość genderową”. Jest tam zdanie: „Należy zmienić społeczeństwo”. I dalej: „Do końca 2012 r. powstanie komisja mająca na celu usystematyzowanie edukacji seksualnej w szkołach, z udziałem stowarzyszeń walczących z homofobią”.

    - Francuski minister edukacji czuł, że jest w szkołach opór przed wprowadzaniem gender, więc 6 września 2013 roku została wydana Karta Laicyzmu. Czytamy w niej: „Żaden uczeń nie może sprzeciwiać się w imię swoich przekonań politycznych lub religijnych, prawu nauczyciela do realizacji jakiegokolwiek punktu programu nauki”. I dalej: „Nikt nie może w imię swojej wiary odmówić posłuszeństwa zasadom obowiązującym w szkole republikańskiej”. Czyli nawet jeśli jesteś katolikiem, i tak musisz iść we Francji na zajęcia z gender - mówił.

    Cytował też list ministra edukacji z 4 stycznia 2013 roku, wystosowany do rektorów szkół. Są w nim słowa: „Opieramy się na młodzieży, żeby zmienić mentalność”, „Należy przeprowadzić edukację seksualną od najmłodszego wieku” i „Należy zaprosić stowarzyszenia walczące homofobią (LGBT)” [LGTB - z ang. Lesbians, Gays, Bisexuals, Transgenders]. Jest tam też o tym, że w szkołach katolickich „brak szacunku do człowieka i jego przekonań”. I o tym, że szkoły muszą promować wśród dzieci „lazurową linię” dotyczącą tożsamości seksualnej.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Leo68
      12.01.2014 13:29
      Gender to zasłona dymna dla zła jakie jest w Kościele,które nie jest zwalczane.
    • memoriusz
      12.01.2014 13:48
      Niestety, art. Przemysława Kucharczaka o wypowiedzi Bertranda Bischa wpisuje się w systematyczny ciąg bicia piany o gender. To typowa sztuczka wyciągania z kontekstu ciągu słów, a następnie obwite komentowanie ich w duchu walki z "gender studies", nazwanych przez biskupów ideologią gender.
      Wygląda na to, że autor udaje, że nie wie czym są studia gender, albo rzeczywiście nie ma orientacji w tym temacie.
      Powstało już dostatecznie dużo opracowań o gender na całym świecie, w Polsce też można łatwo przeczytać stosowne artykuły. Nie mniej jednak p. Kucharczak zdaje się ich nie zauważać, jak i również niedawnego oświadczenia w tej sprawie naukowców z uniwersytetów i PAN, a także artykułu dwóch teologów w tej sprawie.
      Dodam jeszcze o "Liście otwartym do Premiera Rządu Rzeczpospolitej Polskiej" w sprawie gender, podpisanym przez 89 osób działających na rzecz równości, przez ludzi nauki, sztuki i organizacji pozarządowych.
      M.in. w liście sygnatariusze stwierdzili: "Język kampanii przeciw "ideologii gender" nosi cechy mowy nienawiści. Powołuje bowiem do życia niekonkretne i częściowo abstrakcyjne byty: "gender", "genderyści", "ideologia gender" - i zarazem obarcza je winą za wszelkie negatywne procesy społeczne, aż po zarzuty działań przestępczych, takich jak nakłanianie do pedofilii."
      Podpisani konkludują: "Nie istnieje żadna inna 'ideologia gender' poza wywiedzioną z praw człowieka zasadą równości kobiet i mężczyzn."
      Oto adres strony tego listu do premiera:
      http://wyborcza.pl/1,95892,15248524,Nie_ma_innej__ideologii_gender__niz_ta__mowiaca_o.html

      Proszę nie kasować już raz opublikowanych postów, tylko dlatego, że autorowi nie podobają się czyjeś wypowiedzi. Od wczoraj moja opinia była pod tym artykułem, dziś w ciągu dnia wykasowana, zalogowałem się, spełniłem więc warunki możliwości wypowiedzenia się.
    • czytelnik
      12.01.2014 14:17
      Szkoda,że jako obywatele nie mamy wystarczającej świadomości, kogo wybieramy do władz.Z kolei ci przez nas demokratycznie wybierani ludzie okazują się nieprzygotowani, nieświadomi zagrożeń.Może właśnie im należałoby w pierwszej kolejności uświadomić zagrożenia? Tylko krótko i treściwie, bo inaczej nie zrozumieją, w czym rzecz.
      Pieniądz rządzi. Za kasę i dotacje unijne przepychają kolejne ustawy w ekspresowym tempie. Już przeszła w sejmie ustawa o "bratniej pomocy" obcych sił zbrojnych , wezwanych przez niskich rangą funkcjonariuszy polskich. Druga Targowica!
      A kto z nas o niej wie?
      Każdego dnia budzimy się w coraz mniej suwerennym państwie.
    • Zibi89
      12.01.2014 21:06
      Dla wszystkich wynaturzeń jest jedna wykładnia.
      Jest nią anarchia, ale i tak większość nie widzi zagrożenia. Zresztą anarchista siłą rzeczy jest ateistą.

      Treści przekazywanych przez TV zazwyczaj i tak odbiorca nie słucha. Naczelny przykład to porażka treści nad PR-em i przegrana L. Wałęsy z A. Kwaśniewskim w wyborach prezydenckich 1995.

      Naczelny przykład na dziś, to Jurek Owsiak - szef WOŚP robi taki dwutakt: kupuje sprzęt dla szpitali i promuje dowolność czynów. Możesz robić co chcesz.
      Tzn. możesz kraść, zabijać, używać do woli (alkohol, narkotyki, wolny seks i inne używki), promocja dewiacji, cywilizacji śmierci w tym gender.

      Wg koncepcji rewolucji anarchistycznych nie istnieją państwa narodowe i granice, których nie można byłoby zlikwidować i to natychmiast po zakończeniu rewolucji. W tym są nawet szybsi od marksistów.

      I nawet ci, którzy wg ustawy z dnia 6 IV 1990r. o Policji powinni stać na straży przestrzegania porządku publicznego uczestniczą przed kamerami (w moim slangu - "firmują swoim nazwiskiem") takie obłudne dzieło uśmiechając się szeroko do kamery.

      Podam taki przykład z czapy, ktoś dąży do wojny i jego intencją jest wywołanie konfliktu czy fakt, że zamiary nie przerodziły się w czyn zmienia postać rzeczy i nagle ta osoba zmieniła swoje intencje.
      Owsiak był anarchistą zanim założył fundację.
      Np. śmieszy mnie tłumaczenie Lwa Starowicza, że Polański zgwałcił 13-letnią dziewczynkę, ale prof. uważa, że to nie pedofilia, bo Samantha Geimer w sensie fizycznym wyglądała na dojrzałą płciowo kobietę (dla uzasadnienia swoich dewiacji wymyślono termin hebefilia czy efebofilia; swoją drogą interesujące jest dlaczego jest blisko związany z wszelkiej maści lobby dewiantów).

      Dzisiejszy kształt instytucji UE jest ewidentnie podyktowany anarchistyczno-marksistowskimi korzeniami liderów Unii.

      - czym innym jest "wyrzeczenie się wojny jako narzędzia polityki i potępienie uciekania się do wojny celem załatwienia sporów międzynarodowych" (w zgodzie z art.1 Traktatu przeciw wojennego Aristde Briand'a - szef MSZ Francji i Franka B. Kellogg'a -Sekretarza Stanu USA z 27 VIII 1928r.; 1 III 1929r. wszedł w życie) i "załatwiania i rozstrzygania wszystkich sporów i konfliktów bez względu na ich naturę lub pochodzenie za pomocą środków pokojowych" (art.2) przez rządzących w imieniu społeczeństw, których sprawują władzę,
      - czym innym prawo odwetu i miłość nieprzyjaciół, o której mówił Jezus w kazaniu na Górze (Mt5, 38-48), czy uprawniona obrona (KKK 2263-2267)
      - a jeszcze czym innym pacyfizm anarchistyczno-marksistowski (parafrazując - make sex not war) w kontekście wojny w Wietnamie i rewolucji kulturalno-obyczajowej.

      PS. Na szczęście obok Przystanku Woodstock jest bp Dajczak i Przystanek Jezus.

      PS nr 2. Z drugiej strony policjanci na mocy Rozporządzenia ówczesnego szefa MSWiA J. Millera z dnia 21 IV 2011r. mogą zyskać nowych kolegów na etatach: funkcjonariuszy Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Służby Celnej, Państwowej Straży Pożarnej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Wywiadu Wojskowego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Centralnego Biura Antykorupcyjnego po złożeniu przez prośby o przeniesienie do służby w Policji. W odwrotnym kierunku jest to niemożliwe.
      De facto wszyscy funkcjonariusze innych służb uczestniczący w tajnych akcjach np. przeciwko własnym obywatelom mogą zostać nieoficjalnie przeniesieni do Policji z urzędu z zastrzeżeniem, że oficjalnie dokonują tego na własną prośbę.

      Przy okazji polecam urzędującemu szefowi MSW p. B. H. Sienkiewiczowi zapoznanie się dogłębne z lekturami pradziadka. Niewiele mają wspólnego z anarchizmem i Ruchem Wolność i Pokój. No i są naprawdę wciągające.
      doceń 10
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół